„Wyborcy” i „wybierani” (2)

NASZ CYKL \ AFAZJA POLSKA II (26)

Kto jeszcze może kandydować? Komu wielki ojciec wolnych narodów Josif Wissarionowicz udziela swego poparcia, komu błogosławi ospowatą dłonią? Czy nie Kseni, ciemnej chłopce z powiatu brasławskiego, której w Zgromadzeniu Ludowym nie chcą nawet jej pobratymcy, przeciwko której protestuje Kowalewski ze wsi Sokołowszczyzna, twierdzący – o, zgrozo – że bolszewicy celowo wybierają na kandydatów „samych durni, którzy będą tylko figurowali na liście”, że decyzje podejmie za „durniów” ktoś inny? Próbują mu przerwać, chcą go zakrzyczeć, przekonują: „W Sowietach nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia ani urodzenia, zresztą tam będą ludzie, którzy będą za nich myśleli i pracowali”. To cała prawda o was, sowieciarze – grzmi głos w głowie Kowalewskiego – myśleć i pracować za kogoś, przemienić
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze