Co dalej z europejskim długiem?

MAKROEKONOMIA \ Ubiegły rok to mała poprawa w walce z wielkim problemem. Oby był to początek długiej tendencji. Europa długiem stoi. I nie tylko Europa. Tendencja do zadłużania państw przez rządy jest stara jak świat (w historii ludzkości kilka państw zbankrutowało, by potem funkcjonować dalej) i de facto powszechna. Obecnie jednak po raz pierwszy dla naszego kontynentu (głównie w strefie euro) wydaje się, że jest to problem powszechny. I od razu pojawia się jeden kraj. Grecja i jej długi. Oczywiście jest to ogromne uproszczenie, bardzo krzywdzące dla kraju z południa Europy. Ale fakt jest taki, że to właśnie ten kraj przez nadmierne długi wpadł w kłopoty. Oczywiście i inne czynniki spowodowały to, że nagle wiele rzeczy zaczęło być problemem. Ale Grecja to niejako symbol. Od wielu lat
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze