Skandaliczna inwigilacja dziennikarzy

Dodano: 07/03/2016 - Numer 1362 - 07.03.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
AFERA \ Służby specjalne rządu koalicji PO-PSL podsłuchiwały dziennikarzy, których listę ujawnia dziś Cezary Gmyz. Wśród nich byli dziennikarze „Rzeczpospolitej”, „Gazety Polskiej” czy Telewizji Republika. Dzisiejszy numer tygodnika „Do Rzeczy” ujawnia pełną listę inwigilowanych dziennikarzy. Na liście tropionych przez służby specjalne za rządów PO-PSL pojawiają się nazwiska dziennikarzy „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Anity Gargas czy Piotra Nisztora. Cezary Gmyz ustalił, kto z dziennikarzy znalazł się na celowniku służb. Podsłuchiwano też większość działu krajowego „Rzeczpospolitej” za czasów Pawła Lisickiego (do 2011 r.). Inwigilacja objęła m.in. samego Lisickiego, jak i jego zastępcę Piotra Gabryela. Inwigilowany przez służby specjalne był też m.in. szef działu krajowego Piotr Gociek. Jak się okazuje, służby rozpracowywały też kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz delegaturę tego biura we Wrocławiu. Gmyz jako autor tekstu ujawniającego proceder, który odbywał się pod rządami PO-PSL, przypomina, że działania operacyjne służb mające na celu wykrycie ich źródeł informacji są nielegalne. Dziennikarz przypomniał wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa z 2012 r. uchylający decyzję poznańskiej prokuratury wojskowej. Zażądała ona wcześniej od operatorów telefonii bilingów i treści esemesów dziennikarzy z przełomu lat 2010–2011 w związku ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej. Sędziowie uznali, że działanie prokuratury odbyło się z ominięciem prawa zakazującego ustalania źródeł dziennikarzy.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze