Krok do tyłu?

POLSKA–UKRAINA \ UPAMIĘTNIENIE CICHOCIEMNYCH Z WOŁYNIA

Sprawa upamiętnienia cichociemnych z Wołynia Leonarda Zub-Zdanowicza i Wacława Kopisto nabrała w ostatnich dwóch tygodniach znamion skandalu o charakterze politycznym. Co zaskakujące, w sprawie tej głos zabrali wszyscy oprócz zawodowych historyków z centrali polskiego IPN u. Przypomnijmy – 16 lutego br. w Starokonstantynowie na Wołyniu miało z inicjatywy Polaków ze Starokonstantynowa i Winnicy, przy wsparciu lokalnych władz, dojść do odsłonięcia tablicy upamiętniającej polskich cichociemnych, którzy urodzili się pod Starokonstantynowem, a po dostaniu się do elitarnej jednostki PSZ na Zachodzie zostali zrzuceni nad okupowaną Polską, by organizować ruch oporu. Niestety główne uroczystości zostały odwołane i przesunięte na czas nieokreślony przez to, że historycy z ukraińskiego Instytutu
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze