Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Deweloperzy warszawskiej giełdy (2)

Dodano: 14/04/2016 - numer 1394 - 14.04.2016
GIEŁDA \ Rok 2015 był dla sektora bardzo dobry. Pomimo wzrostu obowiązkowego wkładu przy kredycie hipotecznym spółki odnotowały wzrost sprzedaży. Jaki będzie ten rok? Ostatnie lata są okresem względnej stabilizacji cenowej na rynku. Raport NBP wskazuje, że zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym w ciągu ostatnich trzech lat ceny mieszkań wzrosły średnio o 10 proc. Wzrost jest niewielki, ale przy typowo deflacyjnej gospodarce nie jest to mało. Czynniki warunkujące w znacznym stopniu popyt to poza zamożnością społeczeństwa także struktura demograficzna. A ta w Polsce nie jest najlepsza. Pomimo tego zdaniem analityków najbliższe lata powinny być dobre dla sektora. Pomocne są także plany rządowe i już podjęte decyzje związane z planem taniego budownictwa mieszkaniowego. Dochodzi do tego czynnik typowo koniunkturalny. Po okresie zastoju czy recesji rynek z reguły zwiększa swoją aktywność. Istotną kwestią są oczywiście ceny mieszkań. Te w Polsce (zwłaszcza w wielkich miastach) są bardzo wysokie. Podobnie jest w Europie Zachodniej. Zdaniem Deloitte przeciętny Niemiec 70-metrowe mieszkanie może kupić już po trzech latach pracy, Holender po czterech, a Polak dopiero po siedmiu. To wszystko przy założeniu odkładania całej pensji, co oczywiście nie jest możliwe. Niemniej wskazuje to na znaczny dystans, jaki dzieli nas od innych, bogatszych społeczeństw. Kluczem do poprawy sytuacji, także deweloperów, są więc ceny. Im niższe, tym większy popyt. Regulacje prawne, jakie funkcjonują obecnie w zakresie kredytu hipotecznego, nie windują tak bardzo popytu, jak w okresie budowlanej hossy dziesięć lat temu. W tym roku wartość wkładu własnego to 15 proc. Od przyszłego roku wkład własny musi pokryć co najmniej 20 proc. kosztu zakupionego mieszkania (można jednak skorzystać z ubezpieczenia kredytu, co pozwoli na wkład własny mniejszy o 5 proc.). Wprowadzone regulacje znacząco wpłynęły na sam rynek. O ile w 2006 r. kredyty hipoteczne osiągnęły sumę ponad 50 mld zł, to w roku 2014 już tylko 37 mld zł. Zmniejsza to, ze zrozumiałych względów, popyt, co oczywiście odbija się na całym sektorze. Ma to jednak tę dobrą stronę, że uspokaja rynek, przy okazji wymuszając na firmach efektywniejsze gospodarowanie zasobami i ograniczenie kosztów. Kryzys z 2008 r. uderzył bardzo mocno w branżę i pokazał słabość systemu kredytów hipotecznych Wśród konsumentów zmalała chęć brania kredytów frankowych (ryzyko walutowe). Doprowadziło to do spadku cen lokali mieszkaniowych. Popularne kupowanie w dużych miastach mieszkań na wynajem stało się zbyt ryzykowne. Rynek nieruchomości na całym świecie jest podatny na wahania koniunktury. Popularne stwierdzenie o boomie na rynku jest tego dowodem. Nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w innych krajach w okresach prosperity ceny nieruchomości mocno rosną. W USA w latach 2000–2007 nieruchomości mieszkaniowe zdrożały o 100 proc., a biurowe o ponad 180 proc. Taki stan wytworzył potem kryzys, co pokazuje jednak, że poprawa w tym sektorze, jeśli nadchodzi, to jest bardzo mocna. Niewielkim, ale znaczącym czynnikiem są także warunki klimatyczne. Łagodna zima pobudza inwestycje i zwiększa tempo ich realizacji. A z takimi zimami mieliśmy do czynienia przez ostatnie lata. Opisane czynniki decydują o perspektywach dla rynku. Ceny są niższe niż kiedyś, ale wzrastająca zamożność społeczeństwa pozwoli także na zmniejszenie zainteresowania mieszkaniami z rynku wtórnego na rzecz tych z rynku pierwotnego. Zdaniem analityków poprawa jest już widoczna. W trzech pierwszych kwartałach ubiegłego roku sprzedano o 18 proc. więcej mieszkań niż w 2014. Wzrosła także liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży. Kolejny sygnał, który jest bardzo aktualny, to pierwszy kwartał obecnego roku. W pierwszych trzech miesiącach czołowi deweloperzy sprzedali o 19 proc. więcej mieszkań niż w analogicznym okresie 2015 r. Robyg SA sprzedał ponad 700 mieszkań, o ponad 30 proc. więcej niż rok temu. Podobnie Dom Development, który zanotował wzrost sprzedaży o 31 proc. To dowód, że sytuacja na rynku uległa poprawie. Koniunktura na rynku jest więc coraz lepsza. To dobry znak, ale jak wszyscy wiemy, najwięcej zależy od koniunktury na parkiecie. Bo gdy jej nie ma, to większość firm, bez względu na wyniki, traci. A gdy jest, to akcje zyskują. 16 kwietnia mija 25 lat od otwarcia warszawskiej giełdy. I oby ten srebrny jubileusz był okraszony koniunkturą. Nie tylko dla deweloperów. czwartek, 14 kwietnia 2016 r. Godzina Kraj wskaźnik ekonomiczny okres prognoza 10:00 Włochy inflacja CPI m/m marzec 0,2% 13:00 Wlk. Brytania decyzja w sprawie stóp procentowych kwiecień 0,5% 14:00 Polska podaż pieniądza marzec 9,8% 14:30 USA wnioski o zasiłek dla bezrobotnych tydzień 270 tys. Instrument kurs na zamknięcie zmiana w % kurs poprzedni WIG 48 124,56 1,63% 47 351,22 WIG20 1 944,36 1,92% 1 907,72 mWIG40 3 596,61 1,39% 3 547,27 sWIG80 13 597,33 0,43% 13 539,70 ALIOR 69,9 0,00% 69,9 ASSECOPOL 59,52 -0,63% 59,9 BZWBK 294 1,03% 291 CCC 156,7 3,19% 151,85 CYFRPLSAT 24,43 3,43% 23,62 ENEA 11,47 2,59% 11,18 ENERGA 12,72 3,08% 12,34 EUROCASH 56,5 0,89% 56 KGHM 73,25 5,21% 69,62 LOTOS 27,4 1,44% 27,01 LPP 5849,95 3,67% 5643 MBANK 339 1,19% 335 ORANGEPL 6,28 -0,63% 6,32 PEKAO 154,05 1,75% 151,4 PGE 13,65 2,25% 13,35 PGNIG 5,02 2,66% 4,89 PKNORLEN 72,01 2,43% 70,3 PKOBP 26,27 1,62% 25,85 PZU 35,4 0,97% 35,06 TAURONPE 2,94 -0,34% 2,95
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze