Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Proces Wujca za wypadek

Dodano: 02/05/2016 - numer 1409 - 02.05.2016
PRAWO \ Na 19 maja sąd przewidział koniec procesu Henryka Wujca, b. doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w 2014 r. potrącił na pasach mężczyznę. Wujcowi grożą trzy lata więzienia. Wujec po zdarzeniu został wezwany przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów. Usłyszał tam zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Polityk jednak nie poczuwa się do winy. Dawny opozycjonista ma pogorszony wzrok, po tym jak w PRL-u został pobity za swoją działalność. Teraz przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa dobiega końca proces, w którym jest obwiniony o spowodowanie wypadku. Według prokuratury, to Wujec miał spowodować wypadek. Jechał początkowo lewym pasem, mając przed sobą inny samochód. To auto zatrzymało się przepisowo na pasach, by przepuścić wchodzącą z lewej strony na przejście kobietę z dzieckiem. Wujec wtedy zmienił pas na prawy, gdzie z kolei na jezdni pojawił się inny pieszy. Polityk nie zdążył wyhamować i potrącił go. 55-letni mężczyzna doznał urazów głowy i trafił do szpitala w ciężkim stanie. Obecnie po wypadku ma trwałe uszkodzenie zdrowia i przyznano mu rentę. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków wskazywał podczas piątkowej rozprawy na nieprawidłowości w zachowaniu zarówno pieszego, jak i kierowcy. Uznał, że pieszy nie zachował ostrożności, wchodząc na pasy. Rzeczoznawca stwierdził też, że z kolei kierowca skupił się na tym, co dzieje się na lewym pasie jezdni. Podejmując manewr zmiany pasa na prawy, nie zdążył dostrzec wchodzącego tam na jezdnię przechodnia. Obrona z kolei podkreśla, że potrącony był wówczas nietrzeźwy. Jeśli sąd uzna, że polityk jest sprawcą wypadku, wówczas może mu grozić do trzech lat więzienia.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze