Platforma pod rękę z SLD i ludowcami

Dodano: 04/05/2016 - numer 1410 - 04.05.2016
 fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

POLITYKA \ PO WALCZY W REGIONACH

W Sejmiku Województwa Dolnośląskiego powstał nowy klub radnych: liczący jedenaście osób Dolnośląski Klub Porozumienie PO-SLD-PSL. Jak ocenia szef klubu PiS u w radzie sejmiku Andrzej Jaroch, takie porozumienie to rozpaczliwa walka Platformy o to, by nie dać się zmarginalizować. – Te decyzje zapadły na szczeblu centralnym, zarówno w wypadku PO, PSL, jak i SLD – dodaje. Jesteśmy teraz drugą siłą polityczną w sejmiku. Będziemy dbali o wszystkich mieszkańców naszego województwa – przytacza wypowiedź Iwony Krawczyk, przewodniczącej nowego klubu, „Gazeta Wrocławska”. Gazeta podaje także, że radni chcą stabilizować sytuację polityczną w sejmiku i „współrządzić w regionie, wspólnie z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Członkowie nowego klubu nie ukrywają, że chcą rozpocząć rozmowy o koalicji z Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy rządzą teraz Dolnym Śląskiem”. Czy to oznacza, że PO próbuje w ten sposób odzyskać utraconą pozycję w dolnośląskim sejmiku? Przypomnijmy, że tuż po Wielkanocy, marszałek woj. dolnośląskiego Cezary Przybylski oraz radni PO w Radzie Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Michał Bobowiec, Julian Golak i Ryszard Lech zapowiedzieli, że wychodzą z klubu PO. Osoby, które wyszły z PO, a także ludzie politycznie związani z człowiekiem Rafała Dutkiewicza, prezydentem Lubina Robertem Raczyńskim, utworzyły nowy Klub Bezpartyjnych Samorządowców. Następnie radni odwołali z funkcji wicemarszałka Andrzeja Kosióra. Jego miejsce zajął Tymoteusz Myrda z Bezpartyjnych Samorządowców. Jednak szef klubu radnych PiS u w sejmiku Andrzej Jaroch uważa, że cała sytuacja wynika z tego, że PO ze wszystkich sił stara się walczyć z postępującą marginalizacją. – Z kolei PSL nie był w stanie utworzyć klubu, a jedynie koło radnych, dlatego dla nich to porozumienie jest korzystne. Co ciekawe, aż do samej konferencji większość zainteresowanych nie wiedziała, jak ta współpraca ma wyglądać. Więcej: Marek Dyduch mówił w prywatnych rozmowach, że on skupia się na wewnętrznych wyborach w SLD – tłumaczy Jaroch „Codziennej”. Dodaje także, że Bezpartyjni Samorządowcy nie będą zainteresowani oficjalną współpracą z PO. – Za to zapewne będą pobłażliwi wobec PSL u, bo potrzebują ich głosów – dodaje. – Trochę za wcześnie na jakiekolwiek spekulacje. Przyjęliśmy do wiadomości, że taki klub powstał, ale nie było na razie żadnych rozmów o ewentualnych koalicjach. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że jest PiS, jesteśmy my, czyli największy klub w sejmiku, i to Porozumienie, będące takim „anty-PiS em” – mówi z kolei „Codziennej” Patryk Wild, przewodniczący klubu radnych Bezpartyjnych Samorządowców. – Jesteśmy otwarci na rozmowy, ale przede wszystkim będziemy kierowali się interesem Dolnego Śląska – dodaje.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze