Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ołówek Ditty Lutz (1)

Dodano: 07/05/2016 - numer 1413 - 07.05.2016
Ciche, uparte stukanie. Uderzenia świeżo zaostrzonego ołówka o blat biurka. Trzy, cztery lub – jeśli chcecie – osiem lub dziesięć. Cisza i znowu. Ołówek niezbyt długi, wielokrotnie temperowany, obgryziony na końcu. Trzyma go kobieca dłoń. Z tą dłonią mam problem, nie potrafię jej sobie wyobrazić, na razie powiedzmy więc jedynie tyle, że należy do niemieckiej dziewczyny, że dziewczyna nazywa się Margarete Lutz, ale wszyscy mówią do niej „Ditta”, nie „Margarete”. Oczywiście wszyscy Niemcy. Polacy najczęściej milczą. Odzywają się jedynie wtedy, gdy zostaną zapytani, kiedy wyda się im rozkaz mówienia. Ołówek uderza w lakierowane drewno. Przez okno wpadają ostatnie promienie słońca zachodzącego gdzieś za katedrą, na której południową ścianę spogląda Ditta Lutz. Niezgrabna i pamiętliwa
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze