KO jak MO

Platforma powołała Kluby Obywatelskie, które działaniom partii mają nadać nową dynamikę. Jak na razie projekt idzie fantastycznie i się rozkręca. Gościem stołecznego KO był wybitny obrońca swobód obywatelskich, wręcz stróż wolności, Krzysztof Bondaryk. Jego osiągnięcia mówią same za siebie. Nadzorowana przez Bondaryka ABW strzegła niezależności kilkudziesięciu dziennikarzy, tysięcy demonstrantów, obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. I to strzegła aktywnie, bo lubujący się w wolności szef polecił (wskazał? – jak troskliwy ojciec) zastosować wszelkie metody opieki: od podsłuchów, po bezpośrednią pieczę, realizowaną przez tajnych współpracowników. Można by rzec, że dbałością o dobrostan obywateli gość Klubów Obywatelskich ustępował jedynie wybitnym obrońcom swobód z SB. Nieznaczne
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze