Eneszetowcy na moczarach

HISTORIA \ PRAWDZIWE BARWY WALKI

Młody człowiek, interesujący się w PRL u drugowojennym ruchem oporu, niemający dostępu do wydawnictw niekontrolowanych, po chłopięcemu ufający swojemu państwu, siłą rzeczy skazany był na publikacje opiewające pomnikowe czyny partyzantów GL/AL. Owszem, pozycje „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego i ich kontynuacja – „Zośka i Parasol” – były w obalonym ustroju dozwolone, a nawet pierwsza z nich została dopuszczona do użytku szkolnego. Jednak gdy czytelnik rozsmakował się w tematyce antyniemieckiej dywersji i szukał kolejnych opracowań o tej problematyce, padał ofiarą legionu książek głoszących chwałę komunistycznych antyfaszystów. Jedno z dzieł w tej kategorii odegrało szczególną rolę – „Barwy walki”. Zostało ono wydane 13 razy (po raz pierwszy w 1962 r., po raz ostatni w 1988 r
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze