Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Eksperci: Brexit to szansa dla Polski

Dodano: 27/06/2016 - numer 1455 - 27.06.2016
Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie miało nie tylko negatywne, ale też pozytywne konsekwencje. – Jeśli kilkaset tysięcy Polaków, z miliona mieszkających i pracujących obecnie w Wielkiej Brytanii, wróci z emigracji i przywiezie do kraju spory kapitał, zwiększy w ten sposób koniunkturę i napędzi polską gospodarkę – uważają eksperci. Oprócz komentarzy podkreślających, że Brexit, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z UE, przyniesie ogromne straty gospodarcze, pojawiają się opinie wskazujące na pozytywne skutki decyzji Brytyjczyków, zwłaszcza dla naszej gospodarki. – Pozytywnym skutkiem Brexitu dla Polski może być powrót do kraju 200–300 tys. Polaków, którzy być może zostaliby w Wielkiej Brytanii na zawsze – mówi prof. Stanisław Gomułka z Business Centre Club. Według szacunków firmy Work Service, w rezultacie Brexitu do Polski może wrócić nawet 400 tys. naszych rodaków. Ludzie ci przywiozą do kraju pieniądze zarobione w Wielkiej Brytanii i będą je wydawali w Polsce, a to z pewnością zwiększy koniunkturę i napędzi naszą gospodarkę. Część z nich przywieziony kapitał będzie chciało zainwestować we własną działalność gospodarczą, co też będzie korzystne dla Polski, bo ludzie ci nie będą szukali miejsc pracy, lecz być może sami będą je tworzyli. Najważniejsza korzyść z powrotu Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii do kraju wiąże się z demografią. Liczba urodzeń spada w Polsce od lat, podczas gdy współczynnik dzietności naszych rodaków w Wielkiej Brytanii jest dwukrotnie wyższy niż w kraju. Mając własny kapitał na nowy start i dostęp do funduszy z programu 500+ ludzie ci mogą pomóc w przełamaniu kryzysu demograficznego w Polsce. Obawy, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE w ostatnich dwóch latach obecnej perspektywy finansowej możemy z Brukseli dostać mniej pieniędzy, rozwiewa prof. Gomułka. Jego zdaniem, Londyn nie tylko przez dwa najbliższe lata, ale także potem będzie płacił składki do unijnego budżetu. – To się będzie inaczej nazywało, nie z tytułu członkostwa w Unii, tylko z innych powodów – twierdzi ekspert BCC i wyjaśnia, że Wielka Brytania będzie zabiegała o utrzymanie różnego rodzaju ułatwień w eksporcie swoich towarów na rynek europejski, w związku z tym będzie pewnie też akceptowała konieczność wkładu do budżetu UE. Prof. Gomułka zwraca też uwagę, że nie sprawdziły się prognozy, że po Brexicie kurs funta wobec euro czy dolara spadnie o 15–20 proc. – Spadek jest między 5 a 10 proc. i nie jest nawet wykluczone, że z czasem będzie trochę mniejszy – dodaje. Także Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion, uważa, że nerwowa reakcja rynków finansowych na decyzję Brytyjczyków potrwa najwyżej kilka dni i potem sytuacja się uspokoi. Dodaje, że ekonomiczne skutki Brexitu nie muszą być tak dotkliwe, jak przewidują niektórzy eksperci. Jego zdaniem europejski biznes nie pozwoli, aby unijni politycy wprowadzili zaporowe cła czy inne retorsje wobec Brytyjczyków. – Przedsiębiorcy będą chcieli jak najszybszej normalizacji sytuacji, będą więc optowali za przyznaniem Londynowi takich warunków, jakie ma np. Norwegia, która nie będąc członkiem UE, należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego – ocenił. (Polskieradio.pl, Money.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze