Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nowa ustawa o TK gotowa do przyjęcia

Dodano: 30/06/2016 - numer 1458 - 30.06.2016
fot. Piotr Galant / Gazeta Polska
fot. Piotr Galant / Gazeta Polska
Wczoraj przez cały dzień sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pracowała nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Posiedzenie poprzedziła medialna burza, gdyż przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz chciał, by posiedzenie odbyło się bez obecności kamer. Po kilkudziesięciominutowym zamieszaniu ostatecznie komisja była rejestrowana przez wszystkie stacje informacyjne. Posiedzenie komisji nie różniło się szczególnie od zeszłotygodniowych zebrań podkomisji. Pracę poprzedziła jednak awantura, bo przewodniczący komisji chciał ograniczyć dostęp dla kamerzystów. – Warunki, w jakich nam przychodzi pracować, są znane. Jest to niewielka sala, która będzie przepełniona – argumentował Stanisław Piotrowicz. To z kolei podkręciło posłów opozycji, którzy podnieśli larum i zaczęli podkreślać, że PiS chce przyjąć ustawę po cichu. Ich wątpliwości nie wzruszył fakt, że pracę posłów można było śledzić na żywo w internecie. Ostatecznie jednak dopięli swego. Przewodniczący Piotrowicz zmienił salę na większą, w której swobodnie pomieścili się przedstawiciele mediów. – Drobne zwycięstwo opozycji – ocenił sytuację Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej. Jego entuzjazmu nie podzielił Stanisław Piotrowicz. – Rozumiem, że wy chcecie z każdego wydarzenia robić spektakl – podkreślił, wznawiając posiedzenie komisji po kilkudziesięciu minutach przerwy. Sama praca przebiegła już bardzo szybko. Posłowie jako bazę przyjęli projekt Prawa i Sprawiedliwości. Opiera się on na ustawie, która obowiązywała w latach 1997–2015. – Wydaje nam się, że to powinno uspokoić sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ten projekt nie budzi społecznych emocji i kontrowersji – mówił wczoraj Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, który kierował pracami podkomisji ds. TK. – W wielu sytuacjach cofnęliśmy się o krok, bo tak rozumiemy kompromis – mówił Piotrowicz. Jako przykład podał kwestię wyznaczania pełnego składu posiedzenia Trybunału. Ustawa z grudnia 2015 r. (również autorstwa PiS u) zakładała, że wydanie orzeczenia w pełnym składzie jest możliwe, gdy obraduje 13 sędziów. W obecnym projekcie jest ich 11. Oznacza to, że TK będzie mógł ocenić najnowszą ustawę. W nowym prawie znalazły się również zapisy, które umożliwią publikację wyroków przez premier Beatę Szydło. Kompromis jednak nie zadowala opozycji, która wczoraj raz po raz wygłaszała tyrady uderzające w partię rządzącą. Argumentując, posłowie sztywno trzymali się postanowienia Komisji Weneckiej. Podkreślali również kilka spornych kwestii. Jedną z nich był proces dyscyplinarny wobec sędziego. PiS chce, aby prezydent wyrażał zgodę na usunięcie sędziego TK. Dla opozycji to furtka do podważania wiarygodności Trybunału. Posłowie spierali się również o kwestię powoływania sędziów. Według poseł Krystyny Pawłowicz nie powinno się regulować tej kwestii w ustawie, a wystarczyć powinien jedynie właściwy regulamin Sejmu. – Konstytucja mówi, że cała procedura powoływania sędziów należy do Sejmu. Nie przewiduje tutaj żadnych odstępstw – mówiła prof. Krystyna Pawłowicz. Odpowiedział jej Borys Budka z PO. – Proszę to przekazać prezydentowi – niech przyjmie ślubowanie – stwierdził. We wczorajszym posiedzeniu komisji brali udział również m.in. przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji i Krajowej Rady Sądownictwa. Jak podkreślają posłowie PiS u, obecna ustawa ma charakter pomostowy i ma odblokować Trybunał Konstytucyjny. Prawdopodobnie zostanie przyjęta przez posłów na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze