Pochwała różnorodności

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

JAZZ \ WYSTĘP JOHNA MCLAUGHLINA OZDOBĄ WARSAW SUMMER JAZZ DAYS

W nocy z niedzieli na poniedziałek zakończył się w stolicy jeden z najważniejszych europejskich festiwali jazzowych Warsaw Summer Jazz Days. Tradycyjnie, jak co roku, pokazał ten gatunek we wszelkich jego odcieniach, stawiając na spontaniczność, energię i nieprzewidywalność. G dyby ktoś chciał nakreślić wzorzec jazzu na podstawie tego, co wybrzmiało w ostatnich dniach na hali praskiego Soho Factory, to miałby poważny problem. Wystarczyło bowiem porównać choćby inaugurującą festiwal w zaciszu studia Polskiego Radia Patrycję Zarychtę – ot, jazz płynnie przechodzący w r’n’b i soul doprawiony klubowymi klimatami, aby uświadomić sobie, że „jazz” to nie rzeczownik, ale przymiotnik, a sam gatunek jest dziś raczej formułą niż oszlifowanym wzorcem. Jeśli uprzeć się i spróbować porównać znakomity
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze