Czekając na Tuska

Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, powiedział w wywiadzie dla postkomunistycznej „Polityki”, że „miło mu się słucha opowieści o powrocie na białym koniu, ale to iluzja”. Chodzi o ewentualny powrót do polskiej polityki po zakończeniu kadencji w Brukseli. Istotnie, konia z rzędem temu, kto widziałby Tuska wracającego do Polski w glorii i chwale. Ale nie jest tak przecież, że nikt w Polsce na niego nie czeka. Czeka garstka osieroconych dziennikarzy z mainstreamu, którzy do dziś wspominają znakomite relacje z ekspremierem. Czekają zrekrutowani z zawiedzionych wyborców Platformy Obywatelskiej członkowie KOD u, z Mateuszem Kijowskim na czele. Ale nadzieje mogą się okazać płonne. Prędzej niż drogę do Warszawy Tusk może wybrać intratną posadę. Że to możliwe, dał przykład były szef
     

73%
pozostało do przeczytania: 27%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze