Schyłek alimenciarza i propagandystów

Mateusz Kijowski przeżywa bardzo ciężkie chwile. Zapowiadane szumnie demonstracje nie przyniosły oczekiwanych efektów. Na zaplanowaną podczas szczytu NATO demonstrację, na którą miało się stawić 15 tys. osób, przyszło niecałe 200, podobnie było na 4 czerwca. Wówczas demonstracje zamieniły się w pikniki. Przed Kancelarią Premiera w taborze KOD u dyżuruje kilka smętnych osób. „Gazeta Wyborcza” ruszyła z pomocą, drukując deklaracje przystąpienia do KOD u i licząc, że w ten sposób przyczyni się do popularności tego ruchu. Patrząc jednak na wyniki ludzi i ugrupowań, których popierał Adam Michnik, nikt o zdrowych zmysłach nie powinien korzystać z poparcia naczelnego „GW”. Wystarczy przypomnieć wspieranie przez niego Tadeusza Mazowieckiego w wyścigu prezydenckim w 1991 r., nieboszczkę Unię Wolności, Bronisława Komorowskiego czy Platformę Obywatelską. I nawet dawanie darmowej kawy za kupienie „GW” z deklaracją przystąpienia do KOD u nie odwróci tej tendencji. Pisanie, że jest inaczej, to nic innego jak zaklinanie rzeczywistości.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze