Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​PIPP chce bronić rynku paliw

Dodano: 19/08/2016 - numer 1500 - 19.08.2016

PODATKI \ System VAT-owski jest zły, bo podatek VAT stał się towarem – mówi „Codziennej” Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych. Przypomina, że budżet państwa traci na VAT-owskich karuzelach w branży paliwowej miliardy złotych rocznie. – To rząd Tuska zrobił przestrzeń dla szarej strefy – dodaje prezes PIPP.
Halina Pupacz uważa, że problemy ze ściągalnością podatków zaczęły się po przystąpieniu Polski do UE w 2004 r. Jej zdaniem przy okazji dostosowywania naszego prawa do unijnego rozszczelniono system podatkowy i nastąpił skokowy odpływ pieniędzy z podatków. Potem przyszedł 2011 r., kiedy Donald Tusk ręcznie sterował cenami paliw. Przed jesiennymi wyborami zabronił Orlenowi podwyżek, ale po wygranej powiedział, że „teraz paliwo może być nawet i po 7 zł”. – To wtedy zrobiono przestrzeń dla szarej strefy w branży paliwowej – uważa prezes PIPP.
Rzeczywiście, od 2012 r. nastąpił wzrost szarej strefy w branży paliwowej, wzmogła się kradzież podatków – akcyzy, VAT‑u i opłaty paliwowej. Na rynek trafiało coraz więcej paliw bez opłaconego podatku, w wypadku oleju napędowego nawet 25 proc. Na jednej cysternie z 30–36 tys. litrów paliwa podatkowi oszuści zarabiali ok. 100 tys. zł. – W latach 2013–2014 rząd PO-PSL wprowadził tzw. list żelazny, który firmy handlujące paliwami uzyskiwały po wpłaceniu kaucji w Ministerstwie Finansów. W ten sposób legalizowano szarą strefę – tłumaczy Halina Pupacz.
Od 2012 r. z powodu oszustw podatkowych w branży paliwowej budżet tracił 3 mld zł rocznie, a w 2015 r. aż kilkanaście miliardów. – Chcemy bronić rynku paliw przed tymi manipulacjami – wyjaśnia szefowa PIPP. – Dlatego apelowaliśmy do premiera Tuska, że czas najwyższy przyjrzeć się systemowi podatku VAT i jego funkcjonowaniu, nabyciu wewnątrzwspólnotowemu i wysokości pobieranych podatków. W ciągu ostatnich lat nie udało się jednak wprowadzić przepisów, które skutecznie ograniczyłyby ten proceder – twierdzi prezes Pupacz.
Dziś Ministerstwo Finansów próbuje powstrzymać karuzelowe zakupy paliw i fikcyjny obrót nimi. W ciągu kilku miesięcy przygotowało pakiet zmian w trzech ustawach (tzw. pakiet paliwowy), parlament szybko je uchwalił, a miesiąc temu prezydent Andrzej Duda podpisał. Pewną szansą na poprawę sytuacji może być zapowiadane przez rząd uruchomienie elektronicznego systemu kontroli faktur. Ale to nie rozwiąże problemu, pomoże jedynie załatać dziurawy system.
O tym, jak wygląda ściągalność podatków, mówił w radiowej Jedynce prof. Witold Modzelewski. – Jeżeli tylko z podatku VAT i ceł tracimy rocznie minimum 3 proc. PKB, czyli grubo ponad 50 mld zł, to znaczy, że jest bardzo źle. Nie naprawimy jednak tego, uchwalając kolejną nowelizację – stwierdził. – Najlepszym sposobem byłoby ograniczenie obciążeń podatkowych do minimum, likwidacja wielu danin i pobieranie jednego podatku – powiedział „Codziennej” były poseł, obecnie doradca biznesowy Zbigniew Girzyński.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze