Zemsta za toksyczne kredyty

fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

​FINANSE \ Frankowicze będą namawiali Polaków do rezygnacji z usług „trujących” banków

Osoby wkręcone w kredyty frankowe zamierzają stworzyć listę „trujących” banków i namawiać ich klientów, aby przenosili swoje pieniądze do innych instytucji finansowych. – Chcemy pokazać, które banki są uczciwe, a które nie – mówi Arkadiusz Szcześniak ze Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”.

Frankowicze nie składają broni i zapowiadają dalszą walkę z nieuczciwymi bankami. We wrześniu zamierzają przedstawić listę banków, które wskutek nieuczciwych praktyk wmanewrowały swoich klientów w toksyczne kredyty, na dodatek nie wykazują dobrej woli, aby pomóc kredytobiorcom mającym problem z ich spłatą. – Problem tzw. kredytów walutowych dotyczy zaledwie kilku banków, dlatego środowisko frankowiczów zamierza stworzyć listę „trujących” banków i namawiać do przenoszenia swoich pieniędzy do innych – zapowiada Arkadiusz Szcześniak ze Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”.
Celem stowarzyszenia jest pokazanie Polakom, które banki są uczciwe, a które nie. – Chcemy uświadomić bankierom, akcjonariuszom i klientom, że katastrofa całego systemu może nastąpić z powodu obrony zaledwie kilku banków, które mają najwięcej kredytów walutowych. Dlatego chcemy namawiać ludzi, by wycofywali depozyty z tych banków i przenosili do innych – mówi Szcześniak. Przekonuje, że banki uczciwe albo te, które udzielały niewielu toksycznych pożyczek i gotowe są na wspólne z kredytobiorcami rozwiązanie problemu, z pewnością będą zainteresowane przejęciem depozytów, które Polacy wycofają z „trujących” banków.
To niejedyna inicjatywa Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”. Jest jeszcze akcja „Zero haraczu”, która polega na udzielaniu pomocy prawnej i informacji, jak się bronić przed bankiem. – Chcemy udzielać pomocy prawnej tym osobom, które np. już nie płacą rat. Mogą mieć wypowiedziane umowy, mogą mieć licytacje komornicze. Mówimy, jak za pomocą narzędzi prawnych to wszystko powstrzymywać – wyjaśnia Arkadiusz Szcześniak.
Jego zdaniem szanse na wygraną są duże, ponieważ banki nie mają już „maczugi” w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE), którą odebrał im nowy rząd. Według Szcześniaka, gdyby banki zgodziły się np. na wstrzymanie na rok egzekucji tych osób, którym taki tytuł wcześniej wystawiono, jeszcze w tym roku można by w spokoju wypracować rozwiązanie, które pozwoliłoby na jakieś porozumienie. – Ale ze strony banków nie ma żadnej woli kompromisu. Mamy nawet wrażenie, że akcja wypowiadania umów i licytacji wręcz się zwiększyła – podkreśla.
Stowarzyszenie „SBB” chce kompleksowego rozwiązania problemu, czyli przewalutowania kredytów. Przypomina, że pożyczki  frankowe były wypłacane w złotówkach i zgodnie z prawem bankowym powinny być traktowane jak kredyty złotówkowe. – Nigdy nie chcieliśmy zrobić tego, co nam wmawiają banki, by mieć lepiej niż inni kredytobiorcy, głównie złotowi. Jednak ci, którzy brali kredyty walutowe od 2008 r., na pewno mają dziś wyższe koszty niż posiadający pożyczki złotówkowe. A z każdym miesiącem sytuacja naszego środowiska się pogarsza – tłumaczy Szcześniak.
(TVN24)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze