Rumuni tracą swój wielki atut

Piłka nożna \ Piłkarze Adama Nawałki najważniejszy mecz w eliminacjach mogą zagrać przy pustych trybunach

Polacy fatalnie rozpoczęli eliminacje do mistrzostw świata w Rosji w 2018 r. Punktów straconych w meczu z Kazachstanem (2:2) trzeba będzie szukać gdzie indziej. Kto wie, czy nie na boisku największego rywala do awansu – Rumunii. W meczu, który odbędzie się 11 listopada w Bukareszcie, mogą oni zostać pozbawieni poważnego atutu – dopingu swoich kibiców. Polscy piłkarze już nieraz przekonali się na własnej skórze, jak trudno gra się w wyjazdowych meczach na Bałkanach. Żywiołowi i fanatyczni kibice zawsze dają się we znaki przyjezdnej drużynie. W niedzielę Rumuni trochę jednak przesadzili. Kibice niezadowoleni z remisu 2:2 z Czarnogórą wszczęli burdy na trybunach. Jeszcze w 87. min meczu wszystko było ok, bo gospodarze prowadzili 2:
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl