Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Co czeka jubilata? (2)

Dodano: 28/09/2016 - numer 1534 - 28.09.2016
GOSPODARKA \ Spółki Grupy PKP SA znajdują się w różnej kondycji. Dwie czołowe – PKP Energetyka i PKP Intercity, mają być przedmiotem oferty publicznej.
Wyniki ekonomiczne
Grupa PKP SA powoli poprawia swoją sytuację. Świadczą o tym przede wszystkim roczne wyniki. W 2014 r. odnotowano lepszy wynik netto, a fakt, że nieznacznie wzrosły przychody, zwiększa pozycję rynkową podmiotu. Samo PKP, czyli przynajmniej w teorii główna spółka Grupy generuje przychody znacznie mniejsze, bo tylko 700 mln złotych. Na tle całej struktury to niewiele, bowiem w 2014 r. przychody Grupy PKP przekroczyły 10 mld złotych. PKP SA obecnie zatrudnia mniej niż 3 tysiące osób, a zajmuje się głównie zarządzaniem majątkiem i nadzorem właścicielskim nad całą Grupą.
Najważniejszym pod względem przychodów elementem są PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK). Podmiot zarządzający siecią w 2014 r. wygenerował prawie 50 proc. przychodów. Niestety nie jest rentowny i koszty działalności przewyższają przychody. PLK przeznacza spore kwoty na nakłady inwestycyjne, które w 2014 r. wyniosły ponad 7,3 mld złotych, a znaczną część stanowiły środki unijne (prawie 60 proc.). PLK to zarazem spółka o najbardziej znaczącym zatrudnieniu, które w 2014 r. wynosiło ponad 37 tysięcy osób.
PKP Intercity to zdecydowanie najbardziej znany podmiot Grupy. Przy przychodach w wysokości prawie 2 mld złotych nie wygenerował w 2014 r. zysku. To po części efekt znaczących nakładów inwestycyjnych obniżających zysk netto. Pozytywnym elementem jest wyraźny wzrost wartości aktywów, co jest efektem zakupu przede wszystkim nowego taboru (pendolino). Niepokoić może fakt spadku liczby przewiezionych w 2014 r. pasażerów. Spadek nie jest duży, bo tylko 0,5 mln osób, ale powszechne przekonanie o drogich biletach wpływa na poszukiwanie przez klientów alternatywnych rozwiązań.
PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa (LHS) to szczególny podmiot Grupy. Cechuje się bardzo wysoką rentownością, a obsługa 400-kilometrowej linii z Hrubieszowa na Śląsk przyniosła firmie ponad 420 mln złotych i prawie 75 mln zł zysku netto. To bardzo dobre wyniki, świadczące o efektywności projektu.
PKP Energetyka odgrywa w sytuacji ekonomicznej Grupy ogromną rolę. To ponad 4,3 mld złotych przychodów w 2014 r. i przeszło 48 mln złotych zysku. Celem podmiotu są działania na rzecz transportu kolejowego w dziedzinach związanych z energetyką, a także dystrybucja energii elektrycznej dla klientów zewnętrznych.
Wymienione wyżej spółki generują różne wyniki. Na pewno sytuacja PKP Intercity może budzić obawy. 2014 r. zakończony stratą może także oznaczać osłabienie pozycji. Spadająca liczba przewożonych pasażerów wymusza na firmie konieczność walki o klienta i odpowiednią politykę cenową.
Zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o znaczenie i pozycję, jest jednak firma PKP Cargo.
PKP Cargo
To specyficzny podmiot Grupy. Przede wszystkim to jedyna firma notowana na rynku giełdowym. Jakkolwiek PKP nie jest tu podmiotem dominującym, to jednak jest największym akcjonariuszem. Wyniki ekonomiczne firmy nie zachwycają. Spadające rok do roku przychody i słaby, wręcz bardzo słaby wynik netto pokazuje, że firma nie potrafi nawiązać walki konkurencyjnej. Obrazem tego są notowania akcji. W okresie od debiutu w końcu października 2013 r. akcje spadły o prawie 50 proc., a gdyby nie ostatni dobry kwartał, gdy walory zwyżkowały o 15 proc., spadek byłby jeszcze większy. Firma w 2014 r. odnotowała spadek w zakresie przewozów towarowych, ale pozytywne jest to, że ostatni rok był już lepszy (wzrost o ponad 5 proc.). Także wyniki finansowe nie budzą pozytywnych emocji. Pierwszy kwartał 2016 r. to strata ponad 66 mln złotych.
Co dalej?
Dla wielu podstawowym pytaniem jest kwestia debiutu PKP Intercity i Energetyki na giełdzie. Zdaniem niektórych mediów, do tego procesu może dojść dopiero w 2018 r., a jak na razie same wyniki finansowe nie są zbyt dużą zachętą. Spory wpływ na taką sytuację ma także kiepska koniunktura na parkiecie. Tym niemniej pozytywnym zjawiskiem jest poprawa wyników Grupy w ostatnich latach. Kłopotem na pewno są raporty Najwyższej Izby Kontroli, wskazujące na nieracjonalne wydawanie przez PKP pieniędzy na usługi firm zewnętrznych. To wszystko nie zmienia jednak sytuacji, że po bardzo trudnych latach 90. i początku obecnego stulecia PKP coraz lepiej odnajduje się w rzeczywistości wolnorynkowej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze