Dziwna sesja w Warszawie

Dodano: 08/11/2016 - numer 1568 - 08.11.2016
GIEŁDA \ Europa otworzyła się na plusie, Warszawa także. Akcje powoli traciły na wartości, a o godz. 14 WIG20 był na symbolicznym minusie, by potem znów poprawić notowania.
Po kiepskim tygodniu europejskie parkiety doczekały się odreagowania. Początek sesji to silny wzrost na czołowych rynkach. Ten sam trend widoczny był na rynkach azjatyckich, które bardzo dobrze zakończyły pierwszą w tygodniu sesję. Nikkei znalazł się znowu powyżej 17000 pkt, a rynek w Nowej Zelandii zyskał ponad 2,4 proc.
Warszawa także na zielono rozpoczęła krótszy, bo czterodniowy tydzień. Po godzinie indeks WIG20 zyskiwał ponad 1 proc. Było to jednak słabiej niż na otwarciu, gdy WIG20 był bliski poziomu 1790 pkt. Podobna tendencja widoczna była w wypadku średnich spółek, a odmiennie prezentowały się te tworzące sWIG80. Tutaj od rana akcje zwyżkowały i indeks oddalał się od granicy 14000 pkt.
Pozytywnie można ocenić dwie godziny handlu zarówno w Europie, jak i w Warszawie. Być może to nie tylko wpływ Azji, ale także nadzieje na uspokojenie po dzisiejszych wyborach. To, co jednak po dwóch godzinach wyraźnie różniło GPW od Frankfurtu czy Londynu to trend. U nas nieznacznie spadkowy, a nieco bardziej na zachód wzrostowy. Po dwóch godzinach DAX30 zyskiwał 1,8 proc., a FTSE 1,5 proc. Liderem był Mediolan, ale ten parkiet miał bardzo kiepski ubiegły tydzień.
Druga odsłona giełdowego dnia to lekkie utrzymanie wzrostu głównego indeksu powyżej 1 proc. Wyraźnie in plus (a czołowa dwudziestka cała była na plusie) prezentowały się walory KGHM-u. Lubińska spółka zyskiwała ponad 3 proc. i wraz z drożejącym symbolicznie PKN Orlen była najaktywniejszym walorem. W drugim segmencie tradycyjnie najmocniej handlowano na JSW drożejącym o 3,5 proc. Wyraźnym wzrostem mogły poszczycić się także Pfleider (Grajewo) oraz Comarch.
Europa nas wyprzedzała, choć i tam wzrosty były słabsze niż wczesnym przedpołudniem. Rynkom po ubiegłotygodniowej masakrze nie przeszkadzały nawet słabsze dane na temat sprzedaży detalicznej w strefie euro i mniejsze zamówienia w niemieckim przemyśle.
Po godz. 14 na warszawskim parkiecie było już kiepsko. WIG20 wyraźnie tracący od godz. 13 spadł nawet poniżej poziomu zamknięcia. Rynek pociągnęło na dół PKO BP, BZ WBK i PKN Orlen. Późniejsza zwyżka na tych spółkach poprawiła atmosferę i o godz. 15 WIG20 zyskiwał 0,4 proc. Na tle Europy było to jednak niewiele, bo czołowe parkiety zwyżkowały znacznie powyżej jednego procenta.
Otwarcie giełdy w Nowym Jorku z mocnym, bo pond 1-proc. plusem, daje nadzieje na przełamanie kryzysowego tygodnia. Warszawa jednak nie zareagowała zbyt dynamicznie, co pokazuje, że niepewność była w dalszym ciągu obecna. Dziś jednak wybory w USA i emocje polityczne wkrótce opadną.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze