Spokojna domówka u parlamentarzystów

Sylwester \ Wyobrażenia o balujących do upadłego politykach, którzy rozbijają się po bankietach i wracają z imprez nad ranem, są chyba nieco przesadzone. Większość posłów, z którymi rozmawiała „Codzienna”, stwierdza, że sylwestra spędzało w rodzinnych domach, w gronie bliskich.
Chociaż w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że nasza władza imprezuje wyjątkowo hucznie, okazuje się, że w tym roku parlamentarzyści postawili na kameralne imprezy sylwestrowe. Poseł PiS-u Stanisław Pięta sylwestra spędzał w domu. – Postanowiłem odpocząć, pobawić się z dzieckiem, poczytać coś dla przyjemności. W tym roku na spokojnie – opowiadał.
Spokojnego sylwestra miał także poseł Mieczysław Kasprzak z PSL-u. – Sylwestra spędziłem z rodziną w domu. Wpadli znajomi – relacjonuje.
Także poseł Kukiz ’15 Adam Andruszkiewicz nowy rok przywitał w rodzinnym mieście, czyli w jego wypadku w Białymstoku. – Zabawa z rodziną i przyjaciółmi, taka kameralna domówka. W sumie chyba sposób spędzania sylwestra typowy dla większości Polaków.
Na poważnie 2017 r. rozpoczął poseł PO Antoni Mężydło. Nie siedział w Sejmie, jak niektórzy jego partyjni koledzy, ale był w Toruniu. – Najpierw koncert muzyki poważnej, a potem kolacja ze znajomymi – relacjonuje. Dodaje, że restauracja, w której był, jest znana z bardzo smacznych dań kuchni polskiej.
Także politycy opozycji pozaparlamentarnej deklarują, że sylwestra spędzili w domu. – U mnie było tylko i wyłącznie rodzinnie – mówi działaczka SLD Stanisława Prządka.
Politolog Jakub Świderski pytany o to, dlaczego politycy sylwestra spędzają raczej w domach, zaznacza, że może mieć na to wpływ kilka czynników. – Po pierwsze, polityk to taki zawód, w którym ma się mało czasu na życie prywatne, więc zapewne chcą wykorzystać każdą okazję. Ale myślę, że chodzi tu także o dbanie o swój wizerunek. Polityk z kieliszkiem na jakiejś większej imprezie, nawet jeśli to tylko jeden kieliszek, stanowi używanie dla paparazzich – wyjaśnia. Świderski zaznacza, że ciekawe byłoby sprawdzenie, ilu polityków bawi się w swoim własnym towarzystwie. – Chociaż czasem nie ma się ochoty świętować z kimś, z kim się widuje na co dzień w pracy, w takich zwartych grupach też można poczuć się swobodnie – mówi. Dodaje, że poza wszystkim posłowie nie odstają jakoś od reguły. – Większość Polaków sylwestra spędza w domach. Balują na mieście głównie studenci i młodzi single – zaznacza. 
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze