​PO w Sejmie, Schetyna szusuje na stoku?

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
POLITYKA \ Grzegorz Schetyna przyciął ostatnio Ryszardowi Petru, mówiąc o „innej strefie klimatycznej”. Nawiązał w ten sposób do feralnej podróży szefa Nowoczesnej do Portugalii. Być może lider PO wcale nie jest lepszy. Pojawiły się informacje, że w czasie sejmowego protestu miał szusować na nartach w Austrii.
Internet od dłuższego czasu kpi z Ryszarda Petru i Joanny Szmidt. Politycy pod koniec 2016 r. polecieli bowiem do Portugalii. Informacja o tym, że lider partii opozycyjnej pojechał na urlop podczas protestu opozycji, przebiła się nawet za granicę – pisał o tym choćby portal Fox News.
Z powodu podróży Ryszarda Petru na złośliwe docinki pozwalali sobie nie tylko internauci, ale także lider PO Grzegorz Schetyna. Kiedy Ryszard Petru zaapelował do senatorów PiS‑u, żeby zgłosili poprawki do budżetu, który został przyjęty przez Sejm podczas głosowania w Sali Kolumnowej, Schetyna stwierdził: – Jestem zdumiony deklaracją szefa Nowoczesnej Ryszarda Petru ws. poprawek do budżetu na 2017 r. Chcę przypomnieć, że znalazł się w innej strefie klimatycznej i powinien ważyć słowa w takich sprawach.
Poza tym jednak powstrzymał się od dalszych słów krytyki. – Niestety kwestie sensacyjne zawsze przykrywają to, co w polityce jest ważne. Jedno zdjęcie robi wielkie zamieszanie i awanturę. Współczuję mu po ludzku – mówił 3 stycznia w programie #dzieńdobryPolsko na Wp.pl.
Tymczasem na Twitterze dziennikarz śledczy Piotr Nisztor umieścił następującą informację: „Opozycja protestowała w Sejmie, a liderzy odpoczywali. Petru w Portugalii, a Schetyna na nartach w Austrii. #KawiorowaOpozycja”. W kolejnym twitcie Nisztor doprecyzował: „Ta miejscowość w Austrii, w której Schetyna jeździł na nartach przed sylwestrem, to Schladming”.
Telewizja Republika podjęła próbę skontaktowania się z Biurem Poselskim Grzegorza Schetyny i Biurem Prasowym Klubu Parlamentarnego PO, jednak nie odebrano telefonu.
„Codzienna” o wyjazd Schetyny zapytała posła Andrzeja Halickiego. – Tak, siedział w goglach narciarskich 29 i 30 stycznia na zarządzie i posiedzeniu klubu parlamentarnego PO, a my wszyscy, ok. 100 osób, robiliśmy za tyczki – powiedział ironicznie. Dopytany, czy zaprzecza, że Schetyna był na nartach, stwierdził: – Może i on miał przypięte narty, jak między nami szusował – powiedział i dodał poważniej: – To jest po prostu śmieszne.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze