fot. mat. pras.

Urzekający portret genialnej Polki

​PREMIERA \ „Maria Skłodowska-Curie” od dziś w kinach

numer 1664 - 03.03.2017Kultura

„Maria Skłodowska-Curie” to nie tylko intymny i artystycznie wysublimowany filmowy portret jednej z najsłynniejszych Polek, ze znakomitą kreacją Karoliny Gruszki w roli głównej. To przede wszystkim wypełnienie ogromnej luki w rodzimej kulturze, która – aż do dziś – przez tyle lat o Marii Skłodowskiej milczała.

Polon, rad, Nagroda Nobla – w zasadzie w tych trzech hasłach da się zamknąć wiedzę większości z nas na temat Marii Skłodowskiej-Curie. Ot, postać z notki biograficznej w podręczniku do chemii i nieco staromodna patronka lubelskiej uczelni. Mało kto zdaje sobie sprawę ze skali odkryć polskiej chemiczki, która jako pierwsza w historii kobieta została uhonorowana przez Akademię Szwedzką i jako jedyny (do dziś!) naukowiec ma na koncie aż dwie Nagrody Nobla w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych. Jeszcze mniej wiemy o życiu prywatnym Marii, jej pełnym miłości i pasji małżeństwie z Piotrem Curie i bliskich relacjach z dwiema córkami.

Tę zawstydzającą lukę w rodzimej kulturze wypełnia międzynarodowa koprodukcja „Maria Skłodowska-Curie” w reżyserii Marie Noelle. Intymny obraz, ukazujący nie tylko geniusz, ale i ludzką, a zatem niepozbawioną słabości naturę genialnej Pol­ki, wart jest uwagi co najmniej z kilku powodów



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Jakoniuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama