Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Co dalej z ropą (2)

Dodano: 07/03/2017 - numer 1667 - 07.03.2017
rynek \ Polityka nie wydaje się silnym zagrożeniem. Inaczej jest z dolarem, który mocno wpływał na kurs paliwa.
Zagrożenie polityczne
Ropa zawsze była w centrum uwagi polityków. Obecnie, przynajmniej w teorii, nie ma takiego zagrożenia. Ale gdyby którykolwiek z producentów został obłożony sankcjami i podaż ze strony OPEC by nie wzrosła, to wzrost kursu wydaje się pewny. Jednak potencjalne sankcje wobec Iranu nie generują aż takiego problemu – jak na razie ich nie ma, a nie wydaje się, aby były w ogóle możliwe.
Co prawda Rosja, przynajmniej oficjalnie, krytykuje sugestie USA wobec Teheranu, ale być może po cichu uważa, że mogłoby to zmienić sytuację ropy. Ropa i jej spadek z lat 2014 i 2015 na pewno są mocno pamiętane na Kremlu i być może to właśnie ten czynnik hamuje zapędy wobec Ukrainy. A podjęcie radykalnego kroku na pewno odbiłoby się na rynku ropy. Spory wpływ może mieć sytuacja w Iraku, który należy do czołówki producentów, ale odbicie Mosulu z rąk IS mogłoby wpłynąć na wzrost podaży, a przynajmniej na uporządkowanie rynku.
Jednak czynniki polityczne na obecny moment nie wydają się aż tak istotne, jak było wielokrotnie, choć oczywiście nie można ich pomijać. 
Kwestia dolara
Dolar rośnie w siłę i oczywiście trudno mówić o jakiejś istotnej korelacji z ropą, bo ta jest bardzo zmienna. Za ostatnie trzy lata w relacji EUR/USD/ropa brent ten poziom wynosi aż 0,91, co oznacza, że gdy para EUR/SUD zyskuje, (czyli euro drożeje), to ropa także drożeje. A to znak, że mocny dolar osłabiał ropę, a słaby wzmacniał. Jednak ostatnie miesiące to już zupełnie inne historia, bo korelacja uległa ogromnej zmianie – za ostatnie pół roku wynosi 0,69, ale poprzedzone znakiem minus. To dowodzi, że ropa ostatnio zyskuje wraz z mocnym dolarem. Wszyscy jednak, którzy śledzą rynek, wiedzą, że spore znaczenie miała tym razem polityka. Silny dolar częściej osłabiał cenę ropy i ewentualne zmiany stóp przez Fed (czyli ich wzrost) zwiększają prawdopodobieństwo osłabienia tego surowca.
Koniunktura gospodarcza
To przynajmniej w teorii czynnik kluczowy. Obecny czas to jednak dobry okres dla światowej gospodarki, co potwierdza nie tylko globalny spadek bezrobocia, ale także wzrost światowego PKB o 2,3 proc. w 2016 r. i lepsza perspektywa na obecny rok. Publikowane wskaźniki koniunktury wydają się na ogół lepsze, a zapowiedzi inwestycyjne z USA także mogą napędzić koniunkturę na rynku. Oczywiście ropa nie jest aż tak podatna na koniunkturę, ale wiele wskazuje, że tym razem ten czynnik może pomóc. W końcu paliwo nie traci praktycznie od dwóch miesięcy, co jest sukcesem OPEC, ale także obrazem sytuacji gospodarczej.
Co czeka ropę? Trudno to przewidzieć, ale jedno jest pewne. Długotrwały trend horyzontalny zwiększa coraz mocniej prawdopodobieństwo wyraźnej zmiany. Sytuacja międzynarodowa nie jest zbyt ryzykowna, choć wszystko może się zdarzyć. Kraje arabskie nie stwarzają wrażenia konfliktu z Zachodem, a to ogranicza ryzyko sankcji z jednej strony czy embarga z drugiej. Wielką niewiadomą jest rynek walutowy, który na pewno wpływa na sytuację rynkową.  Kurs ropy zależy także od technologii i w dłuższej perspektywie ten czynnik może zmniejszać jej znaczenie. Zdaniem niektórych analityków wydobycie ropy z łupków może w przyszłości osłabić pozycje OPEC, a to wpłynie na obniżenie ceny. Główny importer, czyli Chiny, funkcjonuje w spokojnym świecie relacji międzynarodowych. Analitycy sugerują skrajne rozwiązania, przykładem tego była koncepcja Shawna Driscolla o poziomie ceny 30 dol. za baryłkę. Ta wizja wcale nie jest nierealna, bo tyle ropa kosztowała w styczniu ub.r.  Z drugiej strony na początku hossy inny analityk sugerował wzrost ceny do poziomu 80 dol. pod koniec tego roku. To oczywiście skrajne rozwiązania, ale nie takie nierealne. Ropa lubi wielkie wahania i trudno przewidzieć ich kierunek. A obecny czas stabilizacji jest czymś wyjątkowym i zmiana trendu może przyjść nagle.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze