Sól i rządź

Włosy stają dęba na głowie. Zlikwidowano 60 proc. punktów weekendowej pomocy w szpitalach i przychodniach, liczne poradnie i ogniska dla dzieci, 20 proc. schronisk dla trudnej młodzieży. Z innej beczki – pękają nowe nawierzchnie autostrad. A teraz niejadalna sól. Niejadalna czy wręcz trująca? Na soli przeznaczonej do posypywania gołoledzi zarobili oszuści. Wykorzystano ją do wędlin, konserw, diabli zresztą wiedzą, do czego jeszcze. Rząd – mam nadzieję – nie maczał w tym rąk. Ale jednocześnie nie podaje się firm, które użyły jej do produkcji żywności. Skąd się bierze ten bezczelny tupet przestępców gotowych truć ludzi dla pieniędzy? Ano stąd, że atmosfera moralna w kraju przez ostatnie lata znacznie się pogorszyła. Skoro kryje się ewidentne przestępstwa możnych, skoro pozwala się
     

77%
pozostało do przeczytania: 23%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze