Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Kolejna prowokacja wobec ministra Szyszki

Dodano: 25/04/2017 - numer 1708 - 25.04.2017
fot. Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

SKANDAL \ Nieznani sprawcy zniszczyli 30 drzew na posesji ministra środowiska prof. Jana Szyszki. – Policja prowadzi niezbędne czynności w celu ustalenia sprawców tego czynu – mówi nam młodsza aspirant Beata Budzyń z Komendy Powiatowej w Wałczu.
Około godz. 11.40 otrzymaliśmy zgłoszenie o dewastacji 30 drzew na jednej z prywatnych posesji w miejscowości Tuczno. Drzewa są poprzycinane na wysokości 130 cm, a ponieważ dzisiaj jest silny wiatr, to po prostu się łamią. Są wśród nich różne gatunki, m.in. świerk srebrzysty, świerk zwyczajny, tuje i daglezje. Wstępnie straty wyceniono na kwotę 500 zł, a przestępstwo zostało zakwalifikowane jako uszkodzenie mienia. Zgłoszenia dokonała osoba, która opiekuje się posesją – mówi nam młodsza aspirant Beata Budzyń z Komendy Powiatowej w Wałczu.
Cała sytuacja zdarzyła się w miejscowości Tuczno na posesji ministra środowiska prof. Jana Szyszki. Znajduje się na niej stacja badawcza D&B zlokalizowana w dawnym budynku stacji konnej. W liczącej 250 lat stajni znajdują się teraz sale wykładowe, biblioteka i miejsce do pracy dla naukowców. W miejscu tym cyklicznie odbywają się konferencje i zebrania. Niedaleko są powierzchnie służące do celów naukowych, gdzie badana jest m.in. kwestia pochłaniania CO2.
– To niepokojące, tym bardziej że w najbliższym czasie w Tucznie ma się odbyć spotkanie ministrów środowiska krajów Europy Środkowo-Wschodniej – mówi nam Paweł Mucha, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska. To nie pierwszy tego typu incydent po tym, jak minister Jan Szyszko wszedł do rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej do budynku w Tucznie włamali się nieznani sprawcy i ukradli z niego poroża jelenia. Zostawili też wbitą w stół zakrwawioną siekierę. Wtedy również wybito okna w budynku stojącej w Tucznie posesji. Mimo że minister Szyszko był poszkodowany, media zainteresowały się jedynie kolekcją poroży, które ukradziono, a które zostały wycenione przez ministra na kwotę przekraczającą 10 tys. zł. – Na terenie tej pracowni wycięto drzewa, dokładnie świerki. Zostały one zasadzone kilka lat temu, by był lepszy widok, na uporządkowanym śmietnisku. To, co dzieje się w tej chwili, to jest wchodzenie na czyjąś własność i usuwanie komuś drzew, które zostały tam zasadzone. To jest rażące łamanie prawa – mówił na antenie Radia Maryja prof. Jan Szyszko.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze