Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Efektu Macrona nie było

Dodano: 09/05/2017 - numer 1718 - 09.05.2017
GIEŁDA \ Zwycięstwo Emmanuela Macrona nie poprawiło sytuacji. Europa otworzyła się na minusie i w tym kolorze pozostała. Znacznie lepiej wypadły rynki azjatyckie. GPW także na czerwono, a KGHM bardzo słabo.
Dwa tygodnie temu po pierwszej turze na parkietach całej Europy widoczne było prawdziwe szaleństwo. Indeksy zwyżkowały po kilka procent, co oczywiście było odpowiedzią na sukces Emmanuela Macrona. Teraz, gdy odniósł finalny sukces, reakcja rynków była znacznie skromniejsza. Na otwarciu Europa była co prawda na plusie, ale zmiany były niewielkie i daleko im było do sytuacji sprzed 14 dni. A już po kwadransie dominował czerwony kolor. Reakcja kontynentu była o tyle ciekawa, że Azja zwyżkowała bardzo mocno, a indeksy Kospi i Nikkei (wracający po długiej przerwie) zyskały po ponad 2 proc. Tokijski parkiet osiągnął najlepszy wynik od ponad roku, a do 20 tys. zabrakło mu tylko 80 pkt.
Warszawa, a dokładnie czołowa dwudziestka, także nie zachwycała i pierwsze pół godziny upłynęło w dominacji czerwonego koloru. Rynek co prawda otworzył się na plusie, ale szybki spadek pociągnął indeks aż 0,7 proc. w dół, co tylko potwierdza, że 2,4 tys. pkt to naprawdę spore wyzwanie.
Przed godz. 10 na GPW fatalnie prezentował się KGHM. Spadek o prawie 3 proc. obniżył kurs spółki do poziomu najniższego od końca stycznia. To oczywiście efekt sytuacji surowca, ale być może także danych o marcowym podatku od kopalin, który dla KGHM‑u przekroczył 150 mln zł. Spadek notowały także firmy naftowe, a powody do zadowolenia mieli jedynie posiadacze Alior Banku i Eurocashu. W drugim segmencie przy mniejszych spadkach dobrze prezentował się Wawel osiągający kurs 1,1 tys. zł.
O godz. 10 WIG20 tracił tylko 0,2 proc., jednak późniejszy spadek obniżył w ciągu godziny jego notowania do poziomu 0,75 proc. Pomimo drożejącego Alioru słabo prezentowały się banki, a ich indeks zniżkował ponad 0,4 proc. Najgorzej jednak wypadało górnictwo ze spadkiem o 2,7 proc., a obok KGHM‑u na minusie notowane były Bogdanka i JSW. Europa po ponad 2 godz. także nie zachwycała, a czerwony kolor był powszechny. Co ważne, tracił także powyborczy Paryż, gdzie CAC40 zniżkował o 0,7 proc., a słabo zaprezentowały się banki.
Po południu na parkiecie WIG tracił 0,5 proc., a w sektorze bankowym było jeszcze gorzej. PKO BP tracił ponad 2 proc. W grupie drożejących firm dominował LPP, ale ten wzrost może być głównie korektą poprzednich spadków. W grupie małych firm, gdzie indeks zyskiwał 0,1 proc., przypomniał o sobie Rank Progress drożejący nawet o ponad 9 proc., co wyrwało go z kilkumiesięcznego letargu kursowego. Jednak rok temu walory były prawie o 100 proc. droższe.
Przed godz. 14 Europa pozostawała w czerwonym kolorze. Na GPW także nie było poprawy, lider obrotów, czyli KGHM, tracił prawie 4,5 proc.
Europa chyba rozczarowała, ale być może rynki były pewne wyniku. Jednak zastanawiający jest azjatycki wzrost pomimo nierewelacyjnych danych z Pekinu. Na GPW po raz kolejny widać, że 2,4 tys. pkt to spore wyzwanie, a czynniki pozakrajowe także pozostawiają swój negatywny ślad.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze