Moskwa okupowana

ROSJA \ PO WYBORACH

Numer 150 - 06.03.2012Świat

Dzień po prezydenckich wyborach mieszkańcy rosyjskiej stolicy obudzili się w mieście pełnym policji. Blogerzy piszą o okupacji. Długie szeregi wojskowych ciężarówek stoją wzdłuż ścian Kremla, wzdłuż centralnej ul. Twerskiej, blokują dostęp do budynku Centralnej Komisji Wyborczej. Po centrum miasta spacerują tłumy policjantów.
Na szczęście bez broni palnej. Nie widać również opancerzonych pojazdów. MSW przyznało, że w śródmieściu jest co najmniej 12 tys. policjantów, z których połowę ściągnięto spoza Moskwy.

Wszystko dlatego, że choć nie zakończono jeszcze liczenia głosów, CKW ogłosiła zwycięzcą wyborów premiera Władimir Putin, i dodała, że odbyły się one bez poważnych naruszeń. Opozycja przyznała rację CKW tylko w jednym: w Moskwie rzeczywiście było ich niewiele. Od razu odbiło się to na oficjalnym wyniku. W rosyjskiej stolicy Putin dostał tylko 47 proc. głosów (w całym kraju – 63,7 proc.), a na drugim miejscu był niezależny kandydat, multimiliarder Michaił Prochorow (w Moskwie – 20 proc., w całym kraju – 7,8 proc.).

W Moskwie opozycja zwołała manifestację na pl. Puszkina w centrum



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama