Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Urzędnicy Sikorskiego na ławie oskarżonych

Dodano: 27/06/2017 - numer 1759 - 27.06.2017
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
PRAWO \ Byli urzędnicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych i związani z nimi biznesmeni zasiądą na ławie oskarżonych. Prokuratura wysłała do warszawskiego sądu akt oskarżenia przeciwko 15 osobom z zarzutem zmowy przy przetargu na obsługę polskiej prezydencji w UE.

Zmowa, w jaką weszli oskarżeni, przyniosła państwu polskiemu stratę co najmniej 14 mln zł – poinformował Andrzej Michalski z Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. O sprawie pierwsza napisała „Rzeczpospolita”, która podała, że chodzi o przetarg zorganizowany przez MSZ za czasów Radosława Sikorskiego. W 2011 r. wygrało go konsorcjum trzech firm – Easylog, IT Expert i CAM Media (przy czym ostatnia z nich nie brała udziału w zmowie).

Prokuratura wysłała na ławę oskarżonych inspiratora „ustawki” – powiązanego z firmą Easylog Janusza J., jego życiową partnerkę i byłą urzędniczkę MSZ-etu Monikę J., a także członków komisji przetargowej resortu oraz osoby z firm pozorujących konkurencję.

Zażyła znajomość między Januszem J. i Moniką J. rozpoczęła się pół roku przed ogłoszeniem przetargu. Spółka Net­line Group, której wówczas Janusz J. był wiceprezesem, fundowała Monice J. wyjazdy, m.in. do Stambułu, Rzymu i Izraela. J. starał się ukryć te powiązania między nim a urzędniczką MSZ-etu. Dlatego do walki o zlecenie na obsługę prezydencji J. wystawił inną spółkę – Easylog. Założona w 2010 r. nie prowadziła działalności i nawet nie miała szyldu.

Do przetargu dopuszczono pięć firm. Jak ustaliła prokuratura, ich wnioski były jednobrzmiące. Ponadto większość z tych firm nie miała doświadczenia w podobnych projektach, a jedna z nich – Easylog – w ogóle nie prowadziła żadnej działalności. Wszystkie te firmy miały te same referencje i otrzymały tyle samo punktów. Okazało się jednak, że cztery z tych firm, które bezproblemowo przeszły pierwszy etap, wycofały się i do drugiego etapu stanęło tylko konsorcjum trzech podmiotów: Easylog, IT Expert i CAM Media.

Wtedy MSZ oświadczyło, że przeznacza na wykonanie zlecenia 34 mln zł. Dokładnie taką kwotę podało we wniosku przetargowym konsorcjum. Aby uwiarygodnić pozycję konsorcjum, Janusz J. przedstawił w dokumentacji przetargowej sfałszowane referencje – wynika z ustaleń śledczych.

Teraz prokuratura domaga się, by biorący udział w przetargu ponieśli konsekwencje za udział w zmowie, a członkowie komisji przetargowej za niedopełnienie swoich obowiązków.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze