​Generał MSW z PRL-u drwił z opozycjonistów

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Dobiega końca żmudne przesłuchanie blisko 200 świadków w procesie dwóch generałów SB Władysława Ciastonia i Józefa Sasina, odpowiadających za nielegalne powołanie w stanie wojennym opozycjonistów na ćwiczenia wojskowe. Od 2015 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa toczy się ponowny proces generałów MSW z PRL-u oskarżonych o powołanie w stanie wojennym opozycjonistów na ćwiczenia wojskowe, które w rzeczywistości były internowaniem. Powołani na ćwiczenia działacze antykomunistyczni spędzili trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Jak podkreśla IPN, warunki, w jakich byli przetrzymywani, były surowsze od tych, w jakich więziono internowanych. Na rozprawie 25 października zeznawał gen. Henryk Dankowski, były zastępca ówczesnego szefa MSW Czesława Kiszczaka. Kpił z
     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze