Bohaterowie są lustrem społeczeństwa, które wygrało tę bitwę

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

WYWIAD \ Z reżyserem filmu „Wiktoria 1920” TOMASZEM DOBOSZEM rozmawia ANNA KRAJKOWSKA

Jedną z pamiątek, która pozostanie po tegorocznych obchodach 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej i wojny polsko-bolszewickiej, jest film zrealizowany w technologii Cinematic VR – 360 stopni 3D „Wiktoria 1920”. – Możemy spojrzeć w oczy tamtym ludziom, wziąć udział w szarży ułańskiej jako jeden z ułanów czy polecieć samolotem dwupłatowym razem z mjr. Merianem C. Cooperem – mówi o produkcji reżyser Tomasz Dobosz. Jak to możliwe, że widz filmu „Wiktoria 1920” czuje się, jakby rzeczywiście brał udział w wydarzeniach sprzed 100 lat? Film powstał w technologii Cinematic VR. Oznacza to, że zakładają Państwo gogle do oglądania wirtualnej rzeczywistości i przenoszą się w miejscu i w czasie. Trafiamy w okolice Warszawy z 1920 r
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl