Paradoks po włosku

SERIE A \ Juventus czekał, a Napoli zostało w domach

Piłkarze Juventusu wyszli na boisko i czekali na rozegranie niedzielnego meczu z Napoli w trzeciej kolejce włoskiej ekstraklasy. Rywale, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nie przyjechali jednak na to spotkanie z powodu przypadków koronawirusa. Po tym, jak Serie A odmówiła odwołania meczu, Juventus przybył autokarem na swój stadion w Turynie godzinę przed planowanym rozpoczęciem zawodów. Ogłoszono skład drużyny, a na murawie pojawili się również ­sędziowie. Włączono reflektory, puszczano muzykę z głośników, a piłkarze Juventusu (bramkarzem mistrzów Włoch jest Wojciech Szczęsny) przebywali na boisku w strojach treningowych. Nie było jednak rywali, ponieważ drużyna Napoli pozostała w swoim mieście. Po regulaminowym 45-
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl