Rok 1968

Byliśmy jak oni przeraźliwie młodzi, chociaż nas różniła inna rzeczywistość. Nie mogliśmy pojąć, o co im tam chodzi, skąd ta rewolucja, przecież mają wszystko? Dżinsy, coca-colę, wolność polityki, swobodę protestu, możliwość wyboru. Czemu więc ich panny paliły staniki, a kumple strącali z katedr profesorów? Nam ku demokracji zrywała się dusza, widząc dookoła przemoc i ubóstwo. Zachód był marzeniem. A on właśnie ruszał, aby zafundować sobie samobójstwo. Zainfekowani lewacką zarazą (kto pierwszy zawoła „marksiści na Marsa?”). Słysząc, że o wojnie i rewolcie marzą, liczymy, że dramat wróci jako farsa.
96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze