Mołdawia zrzuca rosyjski protektorat

Gdy relacjonowałem wypowiedzi sprzed paru miesięcy czołowych polityków amerykańskich i szefa NATO o perspektywach poszerzenia paktu o Gruzję i Ukrainę, mogło dziwić wymienianie w tym kontekście także Mołdawii, kraju rozdartego terytorialnie (skolonizowane przez Rosję Naddniestrze) i bodaj najbiedniejszego w Europie. Przez ćwierć wieku po uzyskaniu niepodległości w 1991 r. krajem rządzili prorosyjscy komuniści, często w sojuszu z tamtejszą „udecją”, co doprowadziło do marazmu gospodarczego, narastającej korupcji i masowej emigracji. Teraz, mimo presji Rosji, wybory prezydenckie wygrała wysoko (57,8 proc.) zwolenniczka integracji europejskiej Maia Sandu, na którą głosowało aż 88 proc. owych emigrantów. – Wielu Mołdawian głosowało za krajem, w którym będą chcieli zostać – powiedziała
89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze