Pretensje celebrytów

W myśl powiedzenia, że najlepszą obroną jest atak, zaszczepieni poza kolejką celebryci przystąpili do ataku. To nic, że twarde dowody, czyli pismo z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, opisywało ich jako personel niemedyczny, oni nadal twierdzą, że szczepienie im się należało.

Okazało się, że nie było żadnej akcji promocyjnej, zwyczajowych tłumów fotoreporterów ani światła kamer. Celebryci próbowali wmówić opinii publicznej, że byli ambasadorami kampanii narodowego szczepienia. Tymczasem nie stali się żadnymi ambasadorami, tylko aktorami grającymi w marnej sztuce i do tego bez publiczności. Skala matactw obnażyła ich poziom etyczny. Za swoje kłamstewka panie Janda i Seweryn już przeprosiły, ale w żaden sposób nie przyczyniło się to do oczyszczenia atmosfery, lecz wzmocniło

     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze