​Najsłabszy mecz PGE Skry

Bełchatowianie muszą szybko zapomnieć o sensacyjnej porażce z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie (0:3). Jutro zagrają w Rosji z Dynamem Moskwa w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. W niedzielnej konfrontacji beniaminek z Zawiercia pokazał, że potrafi ambitnie walczyć o punkty. Przy komplecie publiczności gracze Warty postawili gościom trudne warunki. – Zaryzykowaliśmy zagrywkę i to się opłaciło – mówi Mariusz Marcyniak, były siatkarz bełchatowskiego zespołu. – Nasze zwycięstwo to duża niespodzianka. Z PGE Skrą wygrywa się rzadko, a 3:0 zdarza się sporadycznie. Cieszymy się z tego wyniku. Wydaje mi się, że bełchatowianie mieli dzisiaj swoje słabsze momenty, to nie był ich najlepszy dzień, jeśli chodzi o dyspozycję. Podbiliśmy też kilka piłek w obronie. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, ale
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze