Szczypta optymizmu

Wzbudzają wspomnienia sueskie ikony:

„W pustyni i w puszczy”, „Ojciec zadżumionych”...

Choć nastrój horroru był jak w dawnej „Kobrze”,

ale przeczuwałem, że skończy się dobrze.

Kanał już przejezdny, świat znów dostał kopa,

zaraz potanieją benzyna i ropa.

Powiew optymizmu niesie śpiew hosanna,

może tak jak zator minie kwarantanna?

Może da się wygnać wirusa z ojczyzny,

zepchnąć nasze życie jak statek z mielizny!

     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze