Nikt już nie został

Miasto na pustyni \ Rhyolite

To naprawdę dziwne uczucie, gdy jadąc godzinami po bezbrzeżnej pustynnej połaci, pozbawionej jakichkolwiek oznak życia, gdzie nawet jeziora zamieniają się w martwe solniska, naraz natykasz się na kilka opuszczonych domów.

Czego szukasz? – wołam w stronę Michała, który od kilku dobrych minut stoi w milczeniu i z włożonymi do kieszeni rękoma uważnie przygląda się pustynnemu otoczeniu.

– Grzechotnika.

– Że co?! – nie dowierzam.

– Spójrz tylko! – Michał skinieniem głowy wskazuje na pobliską tabliczkę, na której widnieje wymowne zdjęcie wielkiej pustynnej żmii. – Ostrzegają przed rattlesnake. A ja zawsze chciałem zobaczyć je na żywo…

– A ja bym wolał, by jednak dziś żadnego grzechotnika tu nie było – odpowiadam,

     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze