Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zanim w Polsce pojawił się Jagiełło…

Dodano: 13/10/2021 - Numer 3032 - 13.10.2021

„Była ona tak oddana uciechom tanecznym i wesołości, że dokądkolwiek konno lub na wozie się udawała, zawsze przed nią szli śpiewacy z harfami, bębnami, piszczałkami i różnymi melodiami…” – tak o Aldonie Annie Giedyminównie, żonie Kazimierza Wielkiego, napisał autor „Rocznika Trzaski”. Jaka była w istocie?

Pewnych informacji o niej mamy niewiele, a pochodzą one z czasów, gdy przybyła do Krakowa jako przyszła żona syna i następcy Władysława Łokietka – Kazimierza, i późniejszych. Trzeba tu jednak dodać, że w nowej ojczyźnie nie była lubiana – ganiono ją za owe wspomniane już zamiłowanie do tańca, muzyki i zbytku oraz męskich rozrywek – jazdy konnej i polowań. Zarzucano jej także trwanie przy pogańskich obrzędach,

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze