Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W blasku historycznego rekordu (1)

Dodano: 27/01/2018 - numer 1936 - 27.01.2018
GIEŁDA \ WIG we wtorek osiągnął rekordowy odczyt. Chwilowo, ale fakt pozostaje faktem. Jak było ponad dziesięć lat temu, gdy indeks notował poprzedni rekordowy odczyt? Czy spółki od tego czasu bardzo zmieniły swoje kursy?
WIG we wtorek pokonał 68 tys. pkt, ustanawiając przy tym historyczny rekord. To osiągnięcie zabrało indeksowi ponad 10 lat. Wskaźnik, który z założenia obejmuje wszystkie spółki parkietu, przeszedł przez te lata ogromną drogę, bo jego najsłabszy odczyt w tym czasie wynosił 20 370 pkt. Koszmarny wynik z lutego 2009 r. pokazuje zarazem skalę spadku indeksu w okresie kryzysu 2008 r. Indeks, o czym warto pamiętać, był bardzo dobrym barometrem rynku, bo w 2008 r., jeszcze przed kryzysem, wynosił mniej niż 40 tys. pkt, sugerując, że bardzo dobra atmosfera jest już nieaktualna i rynek czekają zmiany. Zmiany na gorsze, które się potwierdziły bardzo szybko. Warto więc spojrzeć na te dziesięć lat warszawskiego indeksu zarówno pod kątem zmian w samym indeksie, jak i rocznych zmian wyników innych wskaźników. Bo te nie zawsze są identyczne. A WIG20, który rekordowy wynik odnotował 29 października 2007 r., pokonując 3940 pkt, nadal musi czekać na swój kolejny rekord. A droga naprawdę jest jeszcze bardzo daleka.
Skład indeksu
9 lipca 2007 r. indeks osiągnął historyczne maksimum. Wtedy w skład indeksu wchodziły 273 spółki, czyli o prawie 120 mniej niż obecnie. W 2007 r. czołowa dziesiątka poniekąd przedstawiała się podobnie do tej obecnej, bo tak samo jak dzisiaj dominowały w niej banki. Wtedy czołowa dziesiątka obejmowała cztery banki, a jej udział w samym indeksie wynosił ponad 46 proc., czyli mniej niż obecnie. A cała dwudziestka (o największym udziale) to zaledwie 62 proc. Zaledwie, bo dziś ten poziom wynosi ok. 70 proc. To zarazem dowód, że wiele lat temu rynek nie był tak mocno skoncentrowany na giełdowej elicie. Oczywiście części spółek już nie ma i to nie tylko w giełdowej czołówce, ale także na giełdowym parkiecie. Są to PBG, bank BPH czy dwie chyba zupełnie zapomniane firmy, jak Immoeast czy CEDC. Jednak w czołówce jest kilka firm, które z racji giełdowej kapitalizacji i obrotów od zawsze są na ustach inwestorów. Ich wpływ na indeks także wtedy był bardzo znaczny. Spółkami, które tak wtedy, jak i teraz są obecne w największej dwudziestce, pod względem roli w indeksie, jest pięć banków (PKO BP, Pekao, mBank, BZ WBK i obecne dziś w drugim segmencie ING BSK) oraz PGNiG, TP SA KGHM i PKN Orlen. 9 firm to chyba nie tak mało, zwłaszcza że w czołówce ciągle są cztery wielkie firmy naszego parkietu.
Czołówka sprzed lat
9 lipca, gdy WIG notował swój rekord, nikt zapewne nie przypuszczał, że na jego pokonanie przyjdzie tak długo czekać. Najmocniejsze PKO BP z 10-proc. udziałem w indeksie WIG kosztowało wtedy 57 zł. To wyraźnie więcej niż obecnie, ale spółka doczekała się później emisji z prawem poboru (w stosunku 4:1, czyli ze wzrostem liczby akcji o 25 proc. do poziomu 1,25 mld akcji), co automatycznie obniżyło giełdowy kurs. Drugi bank, czyli Pekao, kosztował wtedy 268 zł. To zdecydowanie więcej niż obecnie, ale potem bank miał emisję akcji serii I w liczbie prawie 100 mln, co znacznie podniosło wielkość kapitału akcyjnego. Interesująco przedstawiała się polityka dywidendowa firmy. W kolejnych latach (już po wielkim tąpnięciu, w 2009 r., gdy cena spadła poniżej 50 zł), poziom dywidendy systematycznie wzrastał, by w 2017 r. osiągnąć prawie 6,7 proc.
KGHM to już inny klimat. Spółka nigdy nie miała czegoś takiego jak podział akcji czy dodatkowa emisja. Miedziowa firma, której kapitał akcyjny stanowi 200 mln akcji, w lipcu 2007 r. kosztowała 123 zł. Dziś jej cena jest niższa, ale nieznacznie. Co ciekawe, kurs miedzi na rynku surowcowym wynosił wtedy 3,64 dol. za funta. Wyżej niż obecnie, ale trudno mówić o jakiejś istotnej różnicy. KGHM, podobnie jak i inne firmy, szybko zaczął tracić, już w październiku następnego roku kosztował niewiele ponad 40 zł.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze