Jak zostać marines

WYWIAD \ Z PŁK. VASILIOSEM PAPPASEM z Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (USMC) rozmawia IGOR SZCZĘSNOWICZ

Wielu ludzi, gdy słyszy hasło „Marine Corps”, myśli tylko o operacjach wojskowych. Tymczasem nie należy zapominać, że żołnierze USMC biorą udział również w działaniach humanitarnych – niosą pomoc ludziom dotkniętym trzęsieniami ziemi, powodziami, skutkami huraganów. Działamy wszędzie tam, gdzie wymaga tego racja stanu. Jesteśmy zawsze gotowi do realizacji powierzonych nam zadań – mówi płk Pappas.

Zacznijmy od bardzo prostego pytania. Jak to się stało, że został Pan żołnierzem Marines?

Widzę, że od razu cofamy się w bardzo odległą przeszłość (śmiech). Gdy miałem rok, moi rodzice wyemigrowali z Grecji do Stanów Zjednoczonych. Dorastanie w tym kraju było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Czułem więź z Ameryką, dlatego chciałem w jakiś sposób odwdzięczyć się temu

     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze