Pękła wielka bańka

​GRAMMY \ Wielcy wygrani i wielcy przegrani

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu rozdano w Nowym Jorku najsłynniejsze nagrody muzyczne – Grammy. Nazywane również muzycznymi Oscarami laury pokazały, jak bardzo sztywny jest rynek muzyczny, jak trudno wbić się do czołówki nowym postaciom.  Tegoroczna gala odbyła się w Madison Square Garden, słynnej nowojorskiej hali, o której mówi się wprost: jeśli w niej nie grałeś, nie istniejesz. To powiedzenie odnosi się zarówno do muzyków, jak i sportowców, dla których od dekad jest to świątynia spowita mgłą show-biznesu. Oficjalnym powodem była jubileuszowa edycja imprezy, bowiem małe gramofoniki wręczano po raz 60. Czy były niespodzianki? Jeżeli tak, to wyłącznie w kategorii wielki przegrany.  O kim mowa? Jay-Z, gigant hip-hopu, mimo ośmiu nominacji wyszedł z pustymi
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze