Nie czekajmy z reprywatyzacją

Zatrzymanie prac nad ustawą reprywatyzacyjną to zła wiadomość. Po pierwsze dlatego, że to problem, który trzeba w końcu rozwiązać, bo dotyczy krzywd wielu ludzi. Po drugie dlatego, że projekt Patryka Jakiego daje realne podstawy do sprawiedliwego dokończenia procesu reprywatyzacji. Przeciw niemu pojawiają się dwa główne argumenty. Pierwszy – państwa na to nie stać. Tu jednak wystarczy zmniejszyć poziom rekompensat z 20 proc. wartości do 10 proc. lub wydłużyć okres spłaty. Drugi – po ustawie o IPN-ie lepiej już nie denerwować dodatkowo środowisk żydowskich. Ale spór polsko-izraelski i tak zapewne wróci po werdykcie Trybunału Konstytucyjnego ws. noweli zaskarżonej przez prezydenta ustawy. Czy wtedy znowu odłożymy ustawę reprywatyzacyjną na przyszłość? Jest ona zbyt ważna
86%
pozostało do przeczytania: 14%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl