Milik wraca po pół roku

numer 1972 - 10.03.2018Sport

Walka o miejsce w 23-osobowym składzie reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Rosji rozpoczyna się na dobre. Wczoraj selekcjoner Adam Nawałka powołał aż 22 piłkarzy z klubów zagranicznych na pierwsze w tym roku mecze reprezentacji – 23 marca we Wrocławiu z Nigerią i 27 marca w Chorzowie z Koreą Płd. Wśród wybranków Nawałki znalazło się dwóch debiutantów – Paweł Jaroszyński i Bartosz Białkowski.

Sztab szkoleniowy reprezentacji z wyprzedzeniem reaguje na ewentualne problemy. Łukasz Skorupski nie ma szans na grę w pierwszym składzie AS Roma i od początku sezonu przesiaduje na ławce rezerwowych. Nawałka wytypował więc dla niego konkurenta – bramkarza angielskiego Ipswich Town, Bartosza Białkowskiego. 30-latek jest jednym z najlepszych bramkarzy w Championship. Zimą był bliski transferu do zespołu Premier League – Crystal Palace. W lutym Nawałka razem z dyrektorem reprezentacji Tomaszem Iwanem polecieli na mecz Ipswich z Burton Albion, żeby na własne oczy się przekonać, jak prezentuje się Białkowski. Widać jego występ nie zawiódł oczekiwań, skoro pojawi się na kadrze, w której spotka swoich dwóch starych znajomych z reprezentacji Polski juniorów – Wojciecha Szczęsnego i Grzegorza Krychowiaka.

Oprócz Białkowskiego w reprezentacji po raz pierwszy znalazł się także lewy obrońca Chievo Werona – Paweł Jaroszyński. Jeszcze w zeszłym roku grał w młodzieżowej reprezentacji Polski i Cracovii i raczej niczym szczególnym się nie wyróżniał. Trafił jednak do najlepszej szkoły dla obrońców, czyli włoskiej Serie A. Wywalczył tam sobie miejsce w pierwszym składzie Chievo i – jak to mawiał Leo Beenhakker – wskoczył na wyższy poziom. Docenił to Nawałka, który jest zakochany we włoskim futbolu. Jaroszyński dołączył do ósemki reprezentantów Polski występujących na co dzień w Serie A.

Inny gracz z tej ligi Dawid Kownacki też nie ma jeszcze na koncie występu w pierwszej reprezentacji. W przeciwieństwie jednak do Białkowskiego i Jaroszyńskiego napastnik Sampdorii Genua był już powoływany przez Nawałkę.

Do reprezentacji po półrocznej przerwie wraca też Arkadiusz Milik, który we wrześniowym meczu ligowym SPAL–Napoli zerwał więzadła



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się