​Wojsko a produkt krajowy brutto (1)

numer 1974 - 13.03.2018Gospodarka

MAKROEKONOMIA Wojsko staje się coraz mniejszym beneficjentem krajowych budżetów. Ale na świecie są państwa, które jeszcze nie tak dawno wydawały na zbrojenia wyjątkowo dużo. Z kolei w relacji do PKB najwięcej wydają wcale nie te najsilniejsze politycznie.

Wielu uważa, że obecny świat to beczka prochu czy nawet tykająca bomba zegarowa. To przesada, bo wojny na szczęście są coraz rzadsze i jakkolwiek za naszą wschodnią granicą nie jest bezpiecznie, to ostatnie dziesięciolecia z perspektywy historycznej należą do najbardziej spokojnych w historii Europy i innych kontynentów. W Europie po konflikcie jugosłowiańskim z początku lat 90. przez lata było spokojnie. Decydująca w tym jest rola NATO, które jako zwycięzca zimnej wojny w znaczniej mierze decyduje o bezpieczeństwie, nie tylko w Europie.

Niby panuje pokój, ale gdy się spojrzy na wydatki militarne niektórych państw, to ich poziom może podnieść ciśnienie. Nie chodzi tylko o kwoty w dolarach, ale także o ich udział w PKB, czyli w globalnej gospodarce. Są państwa, dla których ten poziom zbliża się nawet do 10 proc., co było syndromem czasów zimnowojennych. I bynajmniej to nie Europa dominuje w tym trendzie. Oczywiście, o czym warto pamiętać, 1 proc. amerykańskiego czy nawet rosyjskiego PKB to kwotowo znacznie więcej niż kilka procent w małych krajach.

Spojrzenie, ile świat wydaje na zbrojenia, może oszołomić, ale pokazuje też, jaki trend panował w danym okresie i jak rządzący postrzegali groźbę potencjalnych konfliktów. W 1988 r., od kiedy Bank Światowy publikuje dane na ten temat, wydatki globalne wynosiły prawie 700 mld dol. (dominowały Stany Zjednoczone i ówczesny Związek Sowiecki). To był koniec zimnej wojny i podziału świata na dwa obozy. W 2016 r., czyli po ponad 25 latach, od kiedy komunizm de facto nie istnieje, wynosiły niecałe 1,7 bln dol. Wzrost jest wyraźny, choć ujęcie nominalne nie uwzględnia inflacji waluty USA. Jej przyjęcie (ówczesny dolar to prawie dwa dolary obecnie) pokazuje jednak także wzrost.

Świat jednak nie stał w miejscu, wzrosły liczba ludności i globalny PKB. O ile w 1988 r., przy końcu zimnej wojny, globalne wydatki stanowiły ponad 3,4 proc., to w 2016 r



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się