Nocne spotkanie

fot. arch./d
fot. arch./d

​REPORTAŻ \ Płocka Ekstremalna Droga Krzyżowa

Czternaście stacji, blisko czterdzieści kilometrów, noc. Po ośmiu godzinach marszu boli już wszystko. Było ciężko? Było. Było warto? Zdecydowanie. Wszystko po to, by zderzyć się ze swoimi słabościami, przekroczyć granice własnej wytrzymałości. By w tym lesie, na polu, przy drodze, w ciemności, bólu i zmęczeniu przeżyć chociaż cień Męki Pańskiej i spotkać się z Bogiem. Wyruszamy z parafii pw. Ducha Świętego w Płocku. To jedyna Ekstremalna Droga Krzyżowa w okolicy. Dobrze się złożyło – to moja parafia. Jest nas kilkadziesiąt osób. Start poprzedza msza święta. Wyjątkowa, bo bez śpiewów – nawet psalm jest odczytywany, nie śpiewany. Pod koniec ksiądz, który będzie nam później towarzyszył w drodze, zakłada na kostkę świecącą na czerwono
     

16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze