​Długa sprawa skazanego prezydenta

numer 2026 - 16.05.2018Polska

SĄD Sprawa byłego prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego Tadeusza Jędrzejczaka, skazanego nieprawomocnie na 6 lat więzienia w znanej korupcyjnej aferze budowlanej, utknęła w szczecińskiej prokuraturze. Zamiast uprawomocnić wyrok, sąd zwrócił sprawę do prokuratury, a ta od ponad trzech lat nie może się uporać z uzupełnieniem aktu oskarżenia.

Nie widać końca epopei prokuratorsko-sądowej oskarżonego o korupcję byłego prezydenta Gorzowa Tadeusza Jędrzejczaka, wieloletniego działacza SLD, a wcześniej sekretarza komitetu miejskiego PZPR. Śledztwo rozpoczęło się w 2003 r., a sprawa nadal nie znalazła swojego rozstrzygnięcia. Głośno zrobiło się o niej w 2004 r., po zatrzymaniu i osadzeniu w areszcie prezydenta miasta przez ABW. Nie ustąpił on wówczas z funkcji i niedługo potem triumfalnie opuścił areszt za kaucją.

Przez pięć lat sprawa pozostawała w prokuraturze, a na kolejne utkwiła w sądach. W 2011 r. sąd I instancji ogłosił wyroki skazujące m.in. byłego prezydenta miasta. Dostał on karę sześciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo Jędrzejczaka zobowiązano do zwrotu 1 mln zł poszkodowanym: miastu i firmom budowlanym. Były prezydent wraz z innymi skazanymi odwołał się od tego wyroku



zawartość zablokowana

Autor: Maciej Marosz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się