Park miejski po australijsku

ANTYPODY \ Lane Cove w Sydney

numer 2045 - 08.06.2018Podróże

Podobnych parków jak ten Lane Cove jest w całym Sydney co najmniej kilkanaście. Ciekawe, że zazwyczaj taki „śródmiejski zieleniec” przypomina tutaj bardziej puszczę lub dzikie ostępy Amazonii – z wygrzewającymi się waranami, wężami i krokodylami – aniżeli dobrze utrzymany park dla matek z dziećmi.

Idziemy na wycieczkę? – Staszek jest podekscytowany, gdy wparowuje do mojego pokoju. Jest już gotowy. Duży, 60-kilogramowy plecak, kapelusz na głowie, okulary przeciwsłoneczne na nosie i spodenki moro.

– Ale tak już? Od razu? – przyznam, że jestem nieco zdezorientowany. Przed kwadransem przyjechałem do jego domu z lotniska w Sydney. To moja pierwsza godzina w tym australijskim mieście. Nigdy wcześniej tu nie byłem. I nie chodzi mi o to, że miałbym być jakoś zmęczony lotem czy zmianą strefy czasowej. Nic z tych rzeczy. Czuję się zupełnie dobrze. Nie spodziewałem się jednak, że tuż po wylądowaniu ktoś wyjdzie do mnie z tak nietypową propozycją. I już samo to było fascynujące. W tym spacerze musi być coś ekstra. Skoro Staszek nie może już wytrzymać i przebiera nogami w progu.

– To co? Idziesz czy zostajesz? – pyta prowokacyjnie.

– Zwariowałeś?! Myślisz, że odpuszczę taką okazję? Pewnie, że idę!

To, co może zafascynować każdego przybysza, który nie był wcześniej w Sydney, to bliskość parków. Nauczony tego, że aby się udać na wycieczkę, muszę najpierw wyjechać daleko za miasto, spodziewałem się, że także i tutaj (jakkolwiek patrzeć w kraju, w którym dystanse są jak nigdzie indziej rozciągnięte do granic możliwości) będziemy wpierw musieli wyjechać spory kawałek za miasto. Swoją drogą całkiem pokaźne miasto (północny jego kraniec od południowego dzieli, bagatela, 70 km). Nic z tych rzeczy.

Samochodem jedziemy może pięć minut. Mijamy trzy przecznice, aby zaparkować w cieniu palm.

– Wysiadka – zarządza kierujący autem Stanisław.

– Żarty sobie robisz?! To po co my w ogóle jechaliśmy samochodem? – oponuję.

– Żeby nie marnować czasu. Zaraz się przekonasz



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->