Sędzia powtórnie oskarżona o fałszowanie akt

PRAWO \ To kolejny przypadek, gdy kasta czuje się bezkarna. Sędzia fałszowała akta sprawy, za co już raz odsunięto ją czasowo od wykonywania zawodu. Wróciła do sądu i ponownie… sfałszowała akta.
Już po raz drugi jest głośno o sędzi Annie C. z Chełma, znanej z fałszowania akt prowadzonych spraw. Tym razem Prokuratura Krajowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sędzi. Została ona oskarżona o fałszowanie dokumentów z akt procesowych. Kłopoty z prawem sędzi Anny C. rozpoczęły się już w 2014 r. Pracowała wówczas w sądzie we Włodawie.
Rzecznik dyscyplinarny skierował wówczas do sądu dyscyplinarnego dwa wnioski w sprawie postępowania Anny C.
Pierwszy dotyczył podrobienia wyroku w sprawie karnej z jednoczesnym poświadczeniem nieprawdy w protokole. W drugim chodziło o poświadczenie nieprawdy w czterech sprawach.
Sędzia została wtedy zawieszona w czynnościach służbowych. Odwołała się jednak do sądu dyscyplinarnego przy Sądzie Najwyższym. W 2015 r. SN uchylił wyrok niższej instancji dyscyplinarnej. W efekcie sędzia wróciła do pracy. Została jedynie przeniesiona do Sądu Rejonowego w Chełmie. W tamtejszym wydziale karnym nadal mogła skazywać za przestępstwa.
Okazało się jednak, że tu również dopuszczała się procederu fałszowania akt. W protokole jednej z prowadzonych przez siebie w 2016 r. spraw poświadczyła nieprawdę. Wpisała, jakoby ogłoszono postanowienie o umorzeniu postępowania w obecności stron, które pouczono o możliwościach odwołania się od wyroku. Tymczasem decyzja taka nie została ogłoszona na tej rozprawie. W ten sposób sędzia pozbawiła strony możliwości zaskarżenia postanowienia o umorzeniu postępowania. Działała na szkodę interesu publicznego i prywatnego – uznała prokuratura. Sędzi zarzucono też nadzwyczaj emocjonalne zachowanie w pracy. Na sali rozpraw miała rzucać aktami, krzyczeć i terroryzować współpracowników. Co więcej, prokuratura zarzuciła kobiecie nakłanianie protokolanta do sfałszowania akt.
W rezultacie również protokolantka Anna Sz. będzie odpowiadała za to, że pod presją sędzi dokonała w protokole z wspomnianej rozprawy z 2016 r. zapisu fałszującego jej przebieg.
Równolegle do postępowania prokuratorskiego wobec sędzi Anny C. prowadzone było postępowanie dyscyplinarne. Zakończyło się nieprawomocną decyzją o usunięciu jej z zawodu. W wypadku odwołania się jej od tego orzeczenia sprawę rozpatrzy Sąd Najwyższy.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze