Rząd PiS na celowniku Wałęsy

fot. Fotomag/Gazeta Polska
fot. Fotomag/Gazeta Polska

POLITYKA \ Były prezydent chce stanąć na czele antyrządowego powstania

Lech Wałęsa groził na jednym z portali społecznościowych, że jeśli dojdzie do jakichkolwiek zmian w Sądzie Najwyższym, to on przyjedzie do Warszawy i siłą będzie zwalczał obecną władzę. Dodał, że może do tego użyć broni palnej. Te deklaracje wywołały ogromne oburzenie m.in. wśród użytkowników sieci. „Codzienna” postanowiła sprawdzić, co o całej sprawie myślą przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo oraz politycy. Jak informowaliśmy na łamach „Codziennej”, były prezydent poinformował, że jeśli obecna władza „podniesie łapę na Sąd Najwyższy”, to on przyjedzie do Warszawy i fizycznie odsunie „głównego sprawcę” od możliwości przeprowadzenia zmian w tym organie. Dodał również, że nawet policja mu w tym nie przeszkodzi. „Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze